Bloog Wirtualna Polska
Są 1 263 484 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS
Kategorie

Bez tytułu.

niedziela, 30 grudnia 2012 23:46

Scorpions - Still loving you

Dżem - Do kołyski

Varius Manx - Zanim zrozumiesz

Hey - To co czujesz

Hey - Moja i Twoja nadzieja

Hey - Zazdrość

Edyta Bartosiewicz - Ostatni

Edyta Bartosiewicz - Opowieść


Kasia Nosowska - Kto?

Krzysztof Daukszewicz - Ballada o dwóch piwach

Krzysztof Daukszewicz - I to jest mój kraj

Krzysztof Daukszewicz - Jeden naród dwa plemiona

Krzysztof Daukszewicz - Jeszcze jedna noc, jeszcze jeden dzień

The Cranberries - Zombie

Sinead O'connor - Nothing compares to you


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Co począć, ah co?

wtorek, 30 października 2012 16:15

Było sobie dwoje przyjaciół – Dyzio i Zyzio. Znali się od kilku lat, dogadywali, ogólnie wszystko pięknie ładnie. Jednak w pewnym momencie Dyzio zaczął okłamywać (nie mówić całej prawdy) Zyzia. Zyzio nie miał o tym pojęcia, i wierzył w to co mówił Dyzio, bo miał do Niego pełne zaufanie. W pewnym jednak momencie Zyzio zorientował się, że Dyzio nie jest szczery. Trochę „nieprawd” odkrył sam, a trochę wyszło w trakcie spotkań z ich wspólnymi znajomymi. Co powinien zrobić Zyzio? W jaki sposób porozmawiać z Dyziem?

Dżem - Do kołyski

http://w618.wrzuta.pl/audio/9mqfpWguWTT/dzem-do_kolyski


 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

no po prostu nie wierzę.

sobota, 13 października 2012 20:15

Nie ma czasu na wiele pisanie. Cuda się dzieją...
http://www.radio5.com.pl/index.php?id=149
Cuda wianki.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (15) | dodaj komentarz

T(w)o be or not t(w)o be.

niedziela, 19 sierpnia 2012 23:26

Refleksja mnie naszła. Ot tak, po prostu przyszła. Zaskoczyła mnie trochę. Dlaczego? Bo chyba pierwszy raz taka dorosła. Do rzeczy. Człowiek jak wiadomo, z natury nie jest samotnikiem. Może czasem potrzebować odrobiny spokoju, odosobnienia, ale niezbędny jest mu drugi człowiek. Do dzisiaj, do momentu, kiedy położyłem się w trawie, kiedy spojrzałem w niebo tak czyste, tak bezchmurne, tak gwieździste i nastąpił przełom(?). Otaczają mnie ludzie, przyjaciele, którzy są wspaniali. Każdy inny, ale każdy ważny i za każdego dziękuję Bogu, że postawił ich na mej drodze. I świetnie, że mogę się z nimi spotykać, porozmawiać, pożartować, spędzić przyjemnie czas, ale czasem mimo tego, że spędzam z nimi wspaniałe chwilę okazuje się, że jest jakaś przestrzeń, której wypełnić nie dadzą rady. Przestrzeń osobista, tak ją nazwijmy, w której chciałoby się kogoś przytulić, móc objąć, posiedzieć przy niej i nawet sobie wspólnie pomilczeć, ale żeby czuć, że niby dwoje a jednak jak jedność. Do tej pory, owszem wiedziałem, że miło by było, ale nie czułem ogromnej potrzeby posiadania takiej przestrzeni. I ogromnej nadal nie posiadam, ale nie powiem, chyba coraz częściej o tym myślę. Tylko ze mną jak z pogodą (szczególnie ostatnimi czasy z pogodą). Dziś mogę tego pragnąć a jutro już nie, albo, kiedy stan tej osobistej przestrzeni osiągnę okaże się, że nie potrzebuję jej wiele. Nie tak wiele jak ktoś, kto by tę przestrzeń ze mną tworzył. Dylematy 20-letniego faceta, który nie wie, czego chce. Może trzeba spróbować, może warto, może okaże się, że trafi się w sedno problemu. A jak nie? Cóż, trudno tak widocznie miałoby być. Szkoda jednak by było kogoś skrzywdzić… 

 

Cogitations poenam nemi patitur. 

 

Rafał Brzozowski - Na dobre masz zawsze mnie

 

www.youtube.com/watch?v=eg8gunuAqmc



Podziel się
oceń
4
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

O rety!

piątek, 20 kwietnia 2012 18:50

- Jest interes do zrobienia.

- Interes? Ile można stracić?

- Co się mnie pytasz ile można stracić! Się mnie natychmiast zapytujesz ile
można zarobić!

- Ile się zarobi, to się zarobi. Ja się pytam: ile trzeba mieć żeby ryzykować w
razie, że się straci?



Czy nie jest tak, że nieraz brakuje nam ostrożności, realizmu w życiu?
Często jesteśmy optymistami bądź pesymistami. Zakładamy, że coś się uda
albo się nie uda, zamiast rozważyć,
co przemawia za powodzeniem, a co
wprost przeciwnie. Jak pokazuje powyższy
dialog, będący częścią dość
wiekowego skeczu kabaretu Dudek warto czasem spojrzeć

na życie z zupełnie innej trony, z innej perspektywy. Zazwyczaj, gdy ktoś nam
mówi, że możemy zrobić niezły interes od razu widzimy zyski, od razu pojawia
się wizja wzbogacenia się. Ale zaraz, zaraz, żeby cokolwiek zyskać trzeba
zainwestować. Jeśli inwestujemy to powinniśmy liczyć się ze stratą. Właśnie,
powinniśmy. My jednak zwykle uważamy, że skoro inwestujemy to się nam zwróci. I
to z nawiązką. Bo po to inwestujemy, i taki cel chcemy osiągnąć. Jak jednak
wiadomo, zawsze jest teza i antyteza. Jeśli teza okaże się fałszywa to prawdą
staje się – niestety – antyteza. Często zapominając o jej istnieniu, gdy staje
się ona faktem jesteśmy niezmiernie zaskoczeni. I tak oto zaczynając od
zabawnego skeczu dochodzimy do pouczającego morału. A dlaczego o tym piszę? Bo
chciałbym zauważyć, że kabaret nie jest tylko głupim widowiskiem, co by się
człowiek pośmiał, ale niesie jakieś przesłanie, nieraz naukę. Owszem, ma bawić,
ale przez zabawę można uczyć. Jak widać, taka metoda działa nie tylko na dzieci,
ale i na dorosłych. ‘Bawi uczy wychowuje.’ Inną misją kabaretu jest pokazanie
naszych wad w taki sposób, żebyśmy się z nich zaśmiali, ale też może coś
zmienili, żeby jednak tak nas nie postrzegano. Przykład – Kabaret Moralnego
Niepokoju ze skeczem ‘Niemiecki narzeczony’. Pokazuje, jaki bywa nasz stosunek
do tego narodu, mimo tego, że obecni Niemcy nie mają nic wspólnego z
historycznymi wydarzeniami, a nawet jest im z tego powodu przykro.
Puenta: Kabaret
nie ogłupia.

Lana del Ray - Video games
albertville.wrzuta.pl/audio/6pxyJcfImGX/lana_del_ray_-_video_games

Kabaret Hrabi - W łóżku
youtube.com/watch?v=hR1-h85oCvo


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

3.

piątek, 23 marca 2012 23:47

Życia studenta ciąg dalszy. Chciałbym dziś poświęcić trochę miejsca
i czasu sobie. Taki (chyba zdrowy) egoizm. Od kiedy znajduję się w Olsztynie,
jestem żakiem, to zmienił się mój tryb życia, zmieniła się (troszeczkę)
osobowość. O czym mówię? O zmianie podejścia do otaczającego mnie świata, o bardziej
racjonalnym myśleniu o problemach, o większej otwartości na nowe znajomości. Nie
rozważam już jak kiedyś czy dobrze zrobiłem czy źle. Zrobiłem i już. Nie cofnę
czasu. (Owszem czasem wiem, że gdybym postąpił inaczej to byłoby lepiej, ale
uczę się na błędach, a nie rozczulam się nad wszystkim – czy to dobrze?) Nie
staram się na siłę wszystkich uszczęśliwić. Jak coś komuś nie pasuje, a
reszcie, większości tak, to trudno. Nie zawsze da się wszystkim dogodzić. Takie
jest ‘brutalne’ życie. Nie, no życie jest piękne. Nic ponad życie. W życiu
spotyka się wielu ludzi, a nigdy wcześniej nie poznawałem tylu ludzi, co tutaj.
Gdzieś spotka się znajomych, wyjdzie z nimi i poznaje się ich znajomych itp., itd.
Tyle, że teraz nie mam problemu żeby z nimi porozmawiać, bawić się. Kiedyś
gdybym siedział z nieznajomą, dopiero co poznaną osobą to nie powiedział bym
wiele (o ile w ogóle coś), jeśli nikt by mnie o nic nie zapytał. A to akurat na
pewno dobrze. Wróciłem też do słuchania Listy Przebojów Trójki. Przez jakiś
czas nie miałem okazji, robiłem coś innego, zapominałem, ale od kilku miesięcy
staram się regularnie słuchać tej audycji (to też dobrze). Gwarancja najlepszej
muzyki, genialnych prowadzących – Marka Niedźwieckiego i Piotra Barona, oraz od
czasu do czasu usłyszenia Czarnej Heleny. (Dziś mój idol, Artur Andrus,
znalazł się na pierwszym miejscu z utworem "Piłem w Spale, spałem w Pile") Ogólnie do tej pory czas studiów
uważam za pozytywny. Ale egoizmu wystarczy. Pisania też.

 

A i jeszcze wyjaśnienie * z poprzedniego wpisu ( bo mi się zapomniało):
płeć jedynie słuszna - płeć męska. Tak stwierdził jeden z profesorów na wykładzie,
w czasie którego nie było za wiele osób, a chłopaków aż 2.

Acid Drinkers - Et si tu n'existais pas

angelofhells.wrzuta.pl/audio/0A7qUsTiOgk/acid_drinkers_-_et_si_tu_n_existais_pas


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Z życia studenta faktów (autentycznych) kilka.

poniedziałek, 27 lutego 2012 20:47

Jakiś czas temu zaczęła się moja ‘kariera’ akademicka, i o tym, co mnie tu spotkało wesołego,
żenującego i ciekawego napiszę. Zacznę może od początku, a jak wiadomo
początkiem i końcem jest Dziekan. Wcale, że bo nie. Dziekanat! Tam się wszystko
zaczyna i (niestety) kończy. Zawsze sądziłem, ze nie może być tak źle jak
wszyscy mówią. Jednak może. To nie żarty. Po pierwsze załatwienie czegokolwiek
tam to dość ekstremalna rozrywka, bo, mimo że jest się pewnym, że ma się wszystko,
i dobrze wypełnione (wszyscy mają tak samo), to Pani z dziekanatu udowodni, że
tak nie jest. Kolejny fakt z tzw. autentycznych. Jeśli dziekanat jest czynny do
14:00, to znaczy, że o 14:02 jest już zamknięty. ROZUMIEMY SIĘ? I nie ważne,
czy chcesz kartę poprawkową (tak, była mi potrzebna, bo logika nie jest
logiczna. I nie próbujcie mi wmówić, że jest inaczej) czy tylko oddać indeks,
który wystarczy wziąć i położyć na biurku. Po 14:00 jest Z-A-M-K-N-I-Ę-T-E, ile razy
można powtarzać. Dalej: im niższy stopniem wykładowca tym, bardziej zasadniczy
i ambitny. Wszystkiego przestrzega z dokładnością 1 sekundy (szczególnie
zakończenia zajęć). Próbuje nauczyć wszystkiego wszystkich. Nie da rady, ale
zanim do tego dojdzie trochę mu to zajmie. Z kolei w przypadku im starszy i
bardziej wyuczony tym lepiej. Tłumaczy zwięźle, zrozumiale i sam też rozumie o
czym mówi. Poza tym rozumie studentów, tworzy atmosferę przyjazną studentowi (nawet
pożartuje). I taki wykładowca nie dostanie przydomku „karakan” czy „mała Mi”.
Co najwyżej Jurand czy Bodzio (żartobliwie). Fantastyczną zaletą studiów jest
poznanie nowych ludzi. Różnych. Nieraz upierdliwych, egoistycznych, ale też
pomocnych, przyjaznych, wesołych, no po prostu normalnych. W związku z ogromną
liczbą osób na moim kierunku (aż 8!), wszystkich znam dość dobrze. 6 osób płci
pięknej i 2 płci jedynie słusznej*, i tylko 1 z pięknych ma paskudny charakter,
reszta jest ‘spoko’. Sesja. Okres stresów i nauki. Przez cały semestr człowiek
ma dość luźny program zajęć, natomiast styczeń/luty to okres gorący. Cały
materiał trzeba nagle na raz umieć. Szok! Skąd się tyle tego wzięło? Aczkolwiek
pozytywem jest to, że w czasie sesji zajęć brak, co pozwala na poświęcenie się
zupełnie nauce (ha! ha!). Moim motto jest: Za pierwszym razem zaliczyć to każdy
umie, za drugim to jest sztuka! (Głupie, ale co mi tam) I tego się właśnie przy logice
trzymałem. Po sesji czas na zasłużoną sjestę, o ile zaliczy się wszystko przed sesją
poprawkową (dzięki Bogu dane mi to było). A potem co? Kolejny semestr, a za
kilka miesięcy kolejny szok. Sesja. Znowu? Niby takie oczywiste, ale tak
niespodziewane.
Koniec części pierwszej.

Chłopcy z placu broni - O Ela!

w618.wrzuta.pl/audio/518mXvJjG13/chlopcy_z_placu_broni_-_o_ela


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Love.

niedziela, 08 stycznia 2012 23:51

Czym w XXI wieku jest miłość? Zadałem to pytanie ludziom w wieku
od 19 do 23 lat. Jak za chwilę się przekonacie, każde z nich ma swoją wizję
miłości, swoje wyobrażenie o niej. Skąd biorą się różnice w pojmowaniu miłości?
Pewnie z różnego pojmowania świata, rzeczywistości nas otaczającej i
charakteru, który ma ogromny wpływ na to jak wyobrażamy sobie różne sytuacje i
uczucia (a charakter kształtuje w nas w dużej mierze otoczenie: rodzina,
koledzy, pozostałe społeczeństwo). Co jednak powoduje, że nieraz ludzie mający
zupełnie odmienne pojmowanie pojęcia miłości potrafią być parą, że chcą
wspólnie spędzać czas, może nawet całe życie? Tu pojawia się podstawa miłości,
mianowicie to, że nie ma ‘ja’ i ‘Ty’, ale jest ‘my’. Umiejętność dostosowania
się do potrzeb i zachowań drugiej osoby. Do jego charakteru, pasji,
zainteresowań. Czymże byłaby miłość, jeśli jedno nie rozumiałoby drugiego, nie
potrafiło wspólnie się dogadać? Nie ma być to zgadzanie się na wszystko, ale
szukanie konsensusu w kwestiach, w których mamy odmiennie zdanie, w których nie
do końca się ze sobą zgadzamy. Dobrym typem ćwiczenia jest tutaj jedno z zadań
na ustnym egzaminie maturalnym z języka angielskiego „NEGOCJACJE”. Np.:

Umówiłeś się z przyjacielem na wieczór. On zaproponował pójście do kina, Ty
jednak wolałbyś wybrać się na świetną sztukę w teatrze. Zaproponuj rozwiązanie,
które będzie pasowało wam obojgu.

Owszem, to jest tylko scenka, ale podobne, tego typu sytuacje będą
miały miejsce w życiu. W życiu osób chcących być ze sobą. Choćby kwestia potomstwa.
Gdy jedno z dwojga pragnie dziecka, natomiast drugie chciałoby się ustatkować,
mieć pewność, że uda się mu zapewnić właściwe warunki dziecku i partnerowi. Bądź
skupić się na karierze.

 

Przyjrzyjmy się teraz definicjom młodych ludzi:


1.)T.E. 19:

Miłość- to jest cos takiego, kiedy wiesz, co druga osoba zrobi w danej chwili,
a czasami nie wiesz, co sam byś zrobił. To jest wzajemna szczerość, nawet jak
Ci popsuje się przez to humor. Pomoc w problemach, nie zostawianie drugiej
osoby samej sobie, nie ograniczanie tylko sprawianie ze druga osoba czuje się w
miarę wolna; to też wyrzekanie się rzeczy, które ranią drugą osobę. Miłość to
szacunek do człowieka. i nie ma miłości idealnej. Można do takiej dążyć, ale z
biegiem lat to pojecie się zmienia i trzeba ją ciągle pielęgnować tak, żeby
było nam i otoczeniu dobrze.

 

2.)P.M. 20:

Miłość to chyba taki kaganiec na rozum, nie myśli się w danej
chwili rozumem tylko sercem. Miłość to uczucie, którego chyba nie da się
racjonalnie wyjaśnić, chyba po prostu kocha się i już.

 

3.)W.M. 23:

Miłość dla mnie cechuje się wzajemnym wsparciem, szacunkiem,
wyrozumiałością i cierpliwością; dzieleniem się wszystkim na dwoje – smutkami i
radościami.


4.)W.M.21:

Miłość jest pojęciem względnym, trudnym do określenia. Jak dla
mnie to jest wolność. Miłość wyzwala duszę od zmartwień, daje jej pewność
siebie, wzmacnia duszę. Miłość jednak nie powinna hamować, blokować, bo ona
rozszerza horyzonty. Miłość pokazuje, co jest złe, możemy tego lekko
doświadczyć, ale tylko po to by być silniejszym i móc przed tym się chronić.


5.)F.M. 19:

Miłość jest jedyną racją wszelkiego bytu, sensem istnienia. Jest potęgą – swojego
rodzaju wręcz absolutem (wszak Bóg jest miłością); sacrum dostępnym dla
każdego. Miłość to swojego rodzaju walka o to, co dobre, to jedyne, dla czego
warto poświęcić wszystko, w czym co dzień należy się doskonalić; bunt wobec
zła; to poczucie, że jest się tylko miliardową cząsteczką wszechświata, która
jednak jest w tej strukturze niezbędna; to ciągłe poszukiwanie siebie nawzajem
innymi ludźmi; to szczęście, ale i czasem cierpienie, bo nawet jak kochasz to
ktoś może Cię skrzywdzić. Liczy się jednak przede wszystkim, że Ty kochasz,
więc to wartość nad wartości.  Miłość jest trochę jak ”najwyższa idea”, którą
człowiek bez względu na narodowość,
religię może wybrać, by kierować się nią w życiu,
lub którą może odrzucić. I
choć najwyższa, nieraz przejawia się w rzeczach najprostszych.

Miłość to życie. Kochać to żyć prawdziwie. Nie mieć w sobie miłości, wyrzec się
jej to być umarłym za życia.

 

 

6.)M.J. 20:

Motylki w brzuchu, każdą chwile chcesz spędzać z tą osobą. Uwielbiasz
z nią rozmawiać, milczeć, kłócicie się o głupoty, zależy ci na niej, chcesz być
częścią niej, czujesz się odpowiedzialny za tą osobę, chcesz z nią spędzić
resztę swego życia, szanujesz ją, jej zdanie, chcesz z nią dzielić swoje radości,
smutki, bóle..


Wśród tych 6 różnych wizji
miłości, są 3 opisane przez mężczyzn i 3 opisane przez kobiety. Wszystkie
jednak są odmienne od siebie. Czasem znajdzie się wspólna cecha, jednak i tak
każdy inaczej wyobraża sobie swoją idealną miłość. Wśród tych definicji 4 są wymienione
przez 2 pary. Zgadniecie które? Spróbujcie dopasować.

 

Już? To teraz czas na
poprawne odpowiedzi. Para nr 1 to T.E. 19 oraz W.M. 23. Różne definicje, a
jednak mają wspólne przymiotniki opisujące to uczucie, mianowicie wzajemność i
szacunek.

 

Kolejna to W.M. 21 oraz F.M. 19. Dostrzegamy tu zupełnie różne definicje,
ale nie w kwestii poglądów, bo tego nie można zweryfikować, gdyż są one zupełnie
ze sobą niepowiązane. A
jednak są razem.


Pozostałe 2 opinie są napisane przez osoby niebędące w związku.

Chciałbym odnieść się do
każdej z tych definicji przez co ukaże się moja wizja miłości. Choć czysto
teoretyczna, to jednak na podstawie obserwacji kilku par, związków.

Ad.1) Zgadzam się ze
wszystkim co jest w tej definicji, ale nie wiem dlaczego czegoś mi brakuje, a
czegoś jest aż za dużo. Nie wiem czy kochające osoby zawsze wiedzą, co zrobi
ich druga połówka. To często zależy od okoliczności, sytuacji, w jakiej się
znajdzie. Ale na pewno jest to szacunek i poszanowanie wolności (pewnej strefy
wolności) dla naszej ukochanej czy naszego ukochanego.

Ad.2) Coś jest w
stwierdzeniu ‘ kocha się i już’. Nie kocha się za coś, a nawet pomimo czegoś.
Kocha się po prostu, że ktoś jest taki a nie inny i nam się to cholernie
podoba. Nieraz w miłości nie myśli się w ogóle, ale to już inna kwestia. W
każdym razie rozum ma ograniczone działanie. Włącza się opcję użycia mózgu
‘zaraz wracam’.


Ad.3) Krótko, zwięźle i na
temat. Nie mam czego komentować, do czego się odnieść bo to jest wizja która w
100% zgadza się z moją. Jedynie mogę dorzucić, że… albo nic nie będę dorzucał.
Żeby nie przedobrzyć.


Ad.4) Miłość=wolność.
Odważna teoria, ale nie jest tak, nie było i nie będzie. Trwanie z kimś/przy
kimś jest pewnym ograniczeniem wolności, przynajmniej w niektórych kwestiach.
Owszem w pewnych sferach życia należy mieć odrobinę wolności, trochę
odpoczynku. Przebywanie ze sobą non-stop, 24h na dobę nie może się skończyć
dobrze. Czasem trzeba od siebie odpocząć. Miłość powinna rozszerzać horyzonty a
nie hamować. Co do takiej wolności jestem za. Tylko ująłbym to nie, jako
wolność, a jako dobroczynne działanie miłości. Jako jej efekt.

Ad.5) Miłość. jako
najwyższe, najważniejsze dobro, a jednak dostępne dla przeciętnego Kowalskiego.
Coś w tym jest. Dzięki miłości czujemy się ważni. Nawet bardzo. Bo wiemy, że
dla kogoś jesteśmy nieodłącznym elementem życia. Kimś, bez kogo jego/jej życie
nie byłoby tak samo piękne. Nie kochać i nie być kochanym to bycie umarłym już
za życia. Jedna kwestia, która nie podoba mi się w tej definicji to bunt wobec
zła. Bardziej jest to młodzieńczy okres dojrzewania, kiedy coś według nas jest
złe i chcemy z tym walczyć, ale może jest tu zawarta głębsza myśl, której nie
potrafię odczytać.


Ad.6) Jakbym oglądał
romantyczny film, gdzie właśnie te motyle się pojawiają. Ale dobry zagraniczny,
nie polską komedię romantyczną. Kojarzy mi się też z pierwszym zakochaniem,
kiedy to jeszcze nie do końca będąc pewnymi, czym jest ta miłość. Bycie częścią
kogoś, ale i dawanie siebie. Takie tworzenie wspólnej sfery, jednocześnie
zostawiając coś tylko dla siebie. Mówiąc matematycznie część wspólna zbiorów.

 

Luby (Zbiór A) Luba (Zbiór B) MIŁOŚĆ

(A (MIŁOŚĆ) B)

Wszyscy w związku szukają
wspólnoty, wzajemnej ‘adoracji’, uczucia bliskości. Są jednak ludzie, którzy
tego właśnie oczekują, nie dając nic w zamian. Kim są tacy ludzie? Egoistami?
Samolubami? Nie. Myślą co prawda tylko o tym, żeby im było dobrze, ale
zapominają o tym, co czuje druga osoba. Są to ludzie niedojrzali do miłości.
Albo nie do końca rozumiejący istotę miłości. Czasem trzeba dać im trochę czasu
i pokazać, że miłość to właśnie radość i szczęście obojga, że powinniśmy
myśleć, że dobrze ma być mi, ale i ukochanemu/ukochanej. Jeśli nie potrafią
tego zrozumieć, to znaczy, że jeszcze nie powinni angażować się w poważny
związek, a osoby z nimi będące powinny zastanowić się nad jego sensem, bo na
koniec mogą zostać bardzo skrzywdzone. Szczególnie, jeśli się szczerze i
prawdziwie kocha.

W związku z tym, że pisałem to już kawałek czasu temu to trochę zdążyło się
(niestety?) pozmieniać.
Mianowicie w tej chwili każdy z podających definicje jest ‘wolny’.



Elton John - Can You feel the love tonight

biszek15.wrzuta.pl/audio/6mJv8gknRlG/elton_john_-_can_you_feel_the_love_tonight


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

New. I hope better.

sobota, 31 grudnia 2011 18:55

2012. Jeśli wierzyć różnym 'prorokom' ostatni rok życia na Ziemi, istnienia Ziemi.
Ale myślę, że tak owych nie ma. Zatem chciałbym życzyć pięknego, radosnego i pełnego
miłości roku.



damian268.wrzuta.pl/audio/1WcEWqPA7nm/papa_dance_-_naj_story


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

4 dni.

piątek, 16 grudnia 2011 22:13

Od niedzieli do środy uczestniczyłem w rekolekcjach, głoszonych do studentów. Konkretnie dla
nas właśnie przygotowane. Wiadomo, że w tym wieku ludzie mają wiele pytań,
zastanawiają się nad życiem, nad swoją przyszłością.

Dzień 1 i 2. Kto, gdzie i dlaczego?/Usłysz, dojrzyj.

Na zakończenie 1 katechezy zostało postawione
pytanie do przemyślenia, „Kim jestem? Dokąd zmierzam?” I niby wszyscy mnie
znają, wiedzą coś na mój temat, ale czy ja znam samego siebie? Czy wiem, kim
jestem, jaki jestem? Można odpowiedzieć, że tak jestem np.: `Jan Kowalski,
student III roku medycyny, chciałbym być lekarzem.` Ok, ale to nasza
zewnętrzność, coś, co nie jest tylko dla nas. Bo ilu chodzi takich właśnie
J.Kowalskich, którzy studiują medycynę i chcą zostać lekarzami? Setki. Zastanówmy
się, jakimi jesteśmy ludźmi, co nas życiu prowadzi, co jest dla nas ważne? Czy
taki właśnie powinienem być, czy tego chcę ja, czy tego chce Bóg dla mnie? Zadając
te pytania mamy okazję głębiej zastanowić się nad swoim życiem, swoim
postępowaniem wobec Boga, wobec drugiego człowieka. A po to jest okres adwentu.
To czas przygotowania na świętowanie pamiątki przyjścia na świat Syna Bożego.
Czas, w którym musimy przemyśleć swoje postępowanie, aby godnie te święta
przeżyć, aby nie zapomnieć o ich wymiarze. Wróćmy jednak do tego, co na
rekolekcjach. Słuchasz, ale nie słyszysz. Patrzysz, ale nie widzisz. Szukasz,
ale nie znajdujesz. Trzy stwierdzenia, przedstawione drugiego dnia. O co
chodzi? Chodzi o to, że często nawet nie przywiązujemy wagi do tego, co robimy,
co się wokół nas dzieje. Widać to nawet w codziennych sytuacjach. Kiedy z kimś
rozmawiamy, ale nie do końca jesteśmy zainteresowani tematem, czy osobą to
zwykle przytakujemy, coś odburkniemy czy się uśmiechniemy.
Bywa nieraz, że ktoś powiedział nam coś istotnego, czy poprosił nas o coś, a my
nie do końca skupieni jednym uchem złapaliśmy, ale już za chwilę drugim
wyleciało, przez co nie zrobiliśmy tego, o co nas poproszono. Dokładnie tak
samo jest z Panem Bogiem. Modlimy się, żalimy, prosimy o pomoc, a potem nie
słyszymy czy nie widzimy tego, co Pan Bóg chce nam przekazać. A on często
poprzez codzienne sytuacje i zdarzenia daje nam znaki, rady, co mamy robić.
Dlaczego tego nie zauważamy? Bo myślimy, że jak prosimy go „Panie Boże, pomóż
mi tu czy tam, w tym czy w tamtym”, to Pan Bóg hop siup i da nam od razu
rozwiązanie czy załatwi nam sprawę. Nie, nie, nie. Pisałem o tym już wcześniej,
że Pan Bóg to nie magiczna lampa spełniająca życzenia. Nauczymy się dostrzegać
to, co daje nam Bóg, żeby ułatwić nam rozwiązanie naszych spraw. Nauczmy się Go
wiedzieć, słyszeć i rozumieć. Jeśli my Go nie usłyszymy, to jak On ma nam
pomóc? Na zakończenie 2 dnia i katechezy każdy losował fragment z Pisma
Świętego, który miał do rozważenia, aby usłyszeć, zobaczyć, co przez ten
fragment chce nam powiedzieć Bóg. Aby nauczyć się tego słyszenia i widzenia.
Ja swojego fragmentu (Iz 51,12) jeszcze nie rozważyłem, z braku czasu i warunków.
Nadrobie to w najbliższy weekend.

Dzień 3. Grzech, odwaga i zawierzenie.

Kim jest człowiek mający na sumieniu
grzech(y)? Jest zły pomyśli wielu, bo grzech to zło. Ale zatrzymajmy się na
chwilę. Czy aby na pewno? Czy gdy pozbędzie się tego grzechu przy spowiedzi to
nagle robi się dobry? Nie, on nigdy nie był zły. Był zraniony, nieszczęśliwy,
zagubiony i to właśnie spowiedź, ulga, którą daje ten sakrament, rozjaśnia
umysł, zabliźnia rany, prowadzi ku szczęściu. Mając ten grzech w sobie, nie
możemy uspokoić sumienia, nie potrafimy zapomnieć, przestać się niepokoić. I
zanim przystąpimy do spowiedzi, aby cokolwiek nam w życiu dała, powinniśmy
powierzyć siebie i swoje troski Jezusowi, nie oczekując jednak na to, że Jezus
będzie jak lampa Aladyna i dostosuje się do nas. Nie możemy wymagać od boga,
wymuszać na Nim niczego. Wszystko, jeśli tylko szczerze i w pełni mu
przedstawimy on uczyni. Poprowadzi nas.

AKT ODDANIA SIĘ PANU JEZUSOWI WEDŁUG KSIĘDZA DOLINDO RUOTOLO

„Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie Mi troskę o wasze sprawy, a wszystko
się uspokoi. Zaprawdę powiadam wam, że każdy akt prawdziwego, ślepego i
całkowitego oddania się Mnie rozwiązuje trudne sytuacje. Oddanie się Mnie nie
oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie
modlitwy pełnej niepokoju, abym podążał za wami. Oddanie się, oznacza zamianę
niepokoju na modlitwę. Oddanie się oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy,
odwrócenie myśli od udręki i poddanie się Mnie, bo tylko dzięki Mnie poczujecie
się jak dziecko uśpione w objęciach matki, gdy pozwolicie, abym mógł przenieść
was na drugi brzeg. To, co wami wstrząsa, co was boli bezgranicznie te wasze
wątpliwości, wasze przemyślenia, wasze niepokoje i chęć przedsięwzięcia
odpowiednich kroków za wszelką cenę, aby zapobiec temu, co was trapi. Czegóż
nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca
się do Mnie, patrzy na Mnie mówiąc: „TROSZCZ SIĘ TY", zamyka oczy i
uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy się męczycie i dręczycie, aby je
otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym oddaniem się
Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym oddalił je od was, ale w taki sposób, jaki
wy sobie tego życzycie... Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja
dostosował się do waszych planów. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza
o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się,
jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: „Święć się imię Twoje”, to znaczy
bądź uwielbiony w tej mojej potrzebie; „Przyjdź Królestwo Twoje”, to znaczy
niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twojego w nas i na świecie;
„Bądź wola Twoja” to znaczy Ty decyduj. Ja wkroczę z całą Moją wszechmocą i rozwiążę
najtrudniejsze sytuacje. Czy widzisz, że nieszczęścia następują jedne po
drugich, że sytuacja wciąż się pogarsza, zamiast się poprawiać? Nie przejmuj
się, zamknij oczy i powiedz Mi z ufnością: „Bądź wola Twoja, troszcz się Ty”.
Powiadam ci, że się zatroszczę, że interweniuję jak lekarz, a nawet uczynię
cud, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dostrzegasz, że stan chorego się pogarsza?
Nie przerażaj się, ale zamknij oczy i powiedz: „Troszcz się Ty”. Zapewniam cię,
że się zatroszczę. Sprzeczne z oddaniem się Mnie jest zamartwianie się,
niepokój, chęć rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Przypomina to
zamieszanie spowodowane przez dzieci, które domagają się, aby mama troszczyła
się o ich potrzeby, a jednocześnie wszystko chcą zrobić samodzielnie, utrudniając
swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie się ponieść
nurtowi Mojej Łaski, zamknijcie oczy i pozwólcie Mi działać, zamknijcie oczy i
nie myślcie o chwili obecnej, odwróćcie myśli od przyszłości, jako od pokusy. Oddajcie
się Mnie, uwierzcie w Moją dobroć, a przysięgam wam na Moją Miłość, że kiedy z
takim zamiłowaniem mówicie: „Troszcz się Ty”, Ja w pełni się zatroszczę,
pocieszę was, wyzwolę i poprowadzę. A gdy zmuszony jestem poprowadzić was drogą
odmienną od tej, jaką widzielibyście dla siebie, wówczas pouczam was, noszę w
moich ramionach, bo nie istnieje skuteczniejsze lekarstwo nad interwencję Moją
Miłością. Jednak troszczę się tylko wtedy, kiedy zamkniecie oczy. Jesteście
bezsenni, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w
ten sposób zawierzacie siłom ludzkim, albo jeszcze gorzej - ludziom, pokładając
zaufanie w ich interwencję. A to właśnie stoi na przeszkodzie Moim słowom i
Moim zamiarom. O! Jak bardzo pragnę tego waszego całkowitego oddania się Mnie,
abym mógł was obdarować i jakże smucę się widząc, że jesteście niespokojni!
Szatan do tego właśnie zmierza: aby was podburzyć, by oddzielić was ode Mnie i
od Mojego działania i rzucić na pastwę ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko
Mnie, spocznijcie we Mnie, oddajcie Mi się we wszystkim. Czynię cuda
proporcjonalnie do waszego pełnego oddania się Mnie, a nie do waszego zaufania
w was samych. Wylewam na was skarby łask, kiedy znajdujecie się w całkowitym
ubóstwie! Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je
posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym
biegiem rzeczy, który jest często utrudniany przez szatana. Żaden człowiek
rozumujący i rozważający tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów, nawet spośród
Świętych. Na sposób Boski działa ten, kto odda się Bogu. Kiedy widzisz, że
sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: „Jezu, troszcz się
Ty!”. I odwróć swoją uwagę w inną stronę, bo dociekliwość twego umysłu utrudnia
ci dostrzeżenie zła. Zawierzaj Mi często nie skupiając uwagi na samym sobie.
Czyń tak we wszystkich swoich potrzebach. Czyńcie tak wszyscy, a zobaczycie
wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na Moją miłość. Zapewniam
was, że Ja się zatroszczę. Módlcie się zawsze z tą gotowością do oddania się
Mnie, a zawsze będziecie odczuwać wielki spokój ducha i osiągać znaczne
korzyści, również wtedy, gdy udzielam wam łaski ofiary, zadośćuczynienia i
miłości, która nakłada na was cierpienie. Wydaje to ci się niemożliwe? A zatem
zamknij oczy i powiedz całą swoją duszą: „Jezu, troszcz się Ty!”. Nie lękaj
się, ja się zatroszczę. A ty błogosławić będziesz Imię Moje, nie dbając o
siebie samego. Twoje modlitwy nie mają takiej wagi, jak ten akt pełnego ufności
oddania się Mnie; zapamiętaj to sobie dobrze. Nie ma skuteczniejszej Nowenny od
tej: „Och Jezu, oddaję się Tobie, troszcz się Ty”.

Dzień 4. Podsumowanie i zakończenie rekolekcji.

W katechezie na ten dzień, przewidziane było dziękczynienie za to,
że są ludzie, do których jeszcze można głosić rekolekcje, że są młodzi, którzy
są potrzebni w dzisiejszych czasach Kościołowi, że chcą przyjść porozmawiać z
Bogiem, posłuchać, co ma im do powiedzenia i może jeszcze coś z tego wynieść i
skorzystać. Pomimo rosnącej niechęci do księży, Kościoła i wartości wiary. Bo
ostatnimi czasy ludzi którzy wierzą w Boga i nie boją się tego nie szanuje się,
a wprost przeciwnie wyśmiewa, drwi się z nich i uważa za zacofanych…



Misericordias Domini
w776.wrzuta.pl/audio/80Xt6zxRSxA/misericordias_domini


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

Są!

poniedziałek, 05 grudnia 2011 20:15

Zacznę dość nietypowo, mianowicie od moich cudownych,
wspaniałych i jedynych w swoim rodzaju mikołajów! Dość długo nie mogłem znaleźć
ich w Olsztynie (jak z resztą wielu dobrych rzeczy, które w Suwałkach są w
większości sklepów), aż pewnego pięknego weekendowego wieczoru byłem na dworcu,
i z ciekawości zajrzałem do kiosku znajdującego się na dworcu, nie
spodziewając, że spotka mnie taki ‘surprajs’. Były! Nie od razu zauważyłem, ale
podszedłem bliżej, i na półce (pierwszej od góry) tuż przy kasie były one –
mikołaje nadziewane (tzw. mikołaje pokoju). Pomyślałem sobie „Panie dobry jak
chleb” dzięki Ci. W końcu, bo byłem przekonany, że zjem takiego mikołaja
dopiero jak przyjadę do domu na święta. I taka to radosna historia człowieka
poczciwego. Skoro pojawiają się mikołaje, hoop cola z cytryną to znaczy,
że
święta już tuż tuż.  Widać to już w bardzo wielu miejscach: ozdoby na ulicach,
ubrane choinki przy uczelni, życzenia ‘WESOŁYCH ŚWIĄT’ w sklepach. A potem się dziwimy,
że magii świąt nie ma. A no
nie ma, jak miesiąc wcześniej już jesteśmy przepełnieni tymi
bombkami,
choinkami i mikołajami. Prawa rynku, ale czy nie byłoby przyjemniej gdyby ta
radość i magia świąt Bożego Narodzenia była wprowadzana chwilę przed Wigilią,
kiedy zaczniemy przygotowanie potraw, ubieranie choinek, pakowanie prezentów,
tak jak było to jeszcze kilka lat temu (kiedy ja byłem dzieckiem, i święta były
naprawdę wyjątkowym wydarzeniem). Oczywiście wszyscy odpowiedzą ‘tak’. Wróćcie
piękne czasy!

Skąd się biorą politycy?

Grzegorz Turnau - Miejscowa idiotka z tutejszym kretynem

sledzx.wrzuta.pl/audio/3N1kjcMTWYx/grzegorz_turnau-miejscowa_idiotka_z_tutejszym_kretynem






Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Trafiony - zatopiony.

sobota, 22 października 2011 22:46

W ubiegłym tygodniu odbywały się w Olsztynie rekolekcje ‘na
dobry początek’. Skierowane były w głównej mierze do studentów. Stwierdziłem
więc (3 dnia rekolekcji), że się wybiorę, może coś nowego i mądrego do główki
wpadnie. Nie pomyliłem się. Poza modlitwą, która była jak na każdych
rekolekcjach, była konferencja. Nienajkrótsza, ale trafiona. Wiem, że półtorej
godziny to tak jak wykład, ale jak stoi się bez oparcia to bardziej interesuje
człowieka jego ból pleców i kiedy już skończy, albo chociaż zmieni pozycje na
klęczenie. Mimo wszelkich niedogodności coś do mojego rozumku dotarło. Akurat
trafiłem na temat o przebaczaniu. Przebaczaniu sobie, rodzicom, wszystkim
ludziom dookoła. Bo bez przebaczenia nie ma dobrej spowiedzi. I nie ma, każdy
to wie (albo wiedzieć powinien).A jakby nie było to bez spowiedzi ani rusz
dalej. Moja osobista jednak ciekawość nie pozwoliła mi pozostać tylko przy tym,
że przebaczanie jest ważne, czyli o tym, co mówił rekolekcjonista. Poszedłem o
krok dalej. Następnego dnia, mając zajęcia dość krótko, miałem czas na
wymyślenie czegoś więcej. Mianowicie, że to, co mówił rekolekcjonista można
odnieść do przykazania miłości Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym
swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. Będziesz
miłował swego bliźniego jak siebie samego.
(Mk 12, 29–31),
a konkretnie do

jego drugiej części. Co znaczy miłuj bliźniego jak siebie samego? Nie mniej nie
więcej jak to, że musimy się najpierw nauczyć szacunku do siebie, zaakceptować
siebie takimi, jakimi jesteśmy, żeby umieć ‘współżyć’ z bliźnim. Tu zadałem
sobie pytanie, KIM BYM BYŁ, GDYBYM NIE POTRAFIŁ PRZEBACZYĆ SOBIE? (Co wynika
też z tego przykazania również i DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI.) Odpowiedź jest prosta -
NIKIM. Dlaczego? Pewnie dlatego, że skoro nie umiem wybaczyć innym, to sobie
też nie, a z tego wynika, że wszystko co zrobię nie tak jak powinienem czy nie
tak jak bym chciał, będzie mnie męczyło przez bardzo długi czas i będzie mnie
niszczyć. Stanę się moralnym wrakiem, czyli w pewnym sensie tym ‘nikim’. Jeśli będę
potrafił doprowadzić siebie do takiej sytuacji to i innych tym bardziej. Bo co
to za problem, jak ja się tak czuje, to dlaczego inni mają mieć lepiej. Co zatem
muszę robić? Najprościej jest zacząć od zrozumienia sytuacji, która miała
miejsce. To już połowa sukcesu. Później już z łatwością przychodzi wybaczenie,
bo nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Kolejne kroki zależne są już od
problemu, który był.

 

Ostatnimi czasy trochę mniej u mnie w życiu polityki, więc
nie napisze na ten temat nic. Szczerze powiem, że nie najgorzej się z tym czuje.

Dido -Hunter
panspinacz.wrzuta.pl/audio/8ToGzOK7uqH/dido_-_hunter


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Róbmy swoje.

poniedziałek, 19 września 2011 16:34

"W Polskę idziemy drodzy panowie."

To hasło wszystkich partii prowadzących kampanię wyborczą. Spotkania z obywatelami, konferencje, wyjazdy autobusem (czasem elektrycznym), samochodem czy jak powiedział poseł Napieralski śmigłowcem. Choć lepszy był wicepremier Pawlak, lecący z nieba (że niby jak manna?)
A tak serio to zatrzymam się na moment przy hasłach. I tak:

  

Platforma Obywatelska

Polska w budowie. Fakt faktem realizuje się wiele inwestycji, ale tyle samo zaplanowanych jest odraczanych, odkładanych. Do kiedy? Do najbliższych wyborów. Wtedy nagle wszystkie ważne, ale zapomniane inwestycje wracają. I zaczyna się kłótnia: kto je zrobi. I kto lepiej.

 

Prawo i Sprawiedliwość

Polacy zasługują na więcej. Ale więcej czego? Długu publicznego? Więcej kłótni? Czy więcej posła Hofmana w mediach (broń Boże)? Takie hasło jakoś mnie nie przekonuje. Zawsze chcemy więcej, niezależnie od tego ile mamy. I owszem, miło by było gdyby to było realne. Jak przypomnę sobie te 3 miliony mieszkań które jakoś nie powstały (nawet jeśli mieli tylko 2 lata to połowa to 1,5 miliona. A i tyle nie
powstało).

 

Sojusz Lewicy Demokratycznej

Jutro bez obaw. Jestem za. Chociaż proponowałbym zacząć od dnia dzisiejszego. Zajmijmy się teraźniejszością a nie przewidujmy co będzie w roku 2055. Przypomina mi się konferencja, kiedy Grzegorz Napieralski obiecywał laptopy wszystkim, a po której dziennikarz zadał pytanie „A skąd na to pieniądze?” i bardzo ciekawa odpowiedź „Z budżetu Panie redaktorze”. No to chyba z domowego budżetu posła Napieralskiego, bo jak na razie z naszego polskiego nie da rady.

 

Polskie Stronnictwo Ludowe

Człowiek jest najważniejszy. Fakt, tylko spodziewałem się prędzej takiego hasła w PJN a nie partii chłopskiej (jeszcze chyba chłopskiej) która ma dbać o interesy rolników, o których bywa, że zapomina. Jedyną rzeczą, której nie odpuszczają to KRUS, co akurat powinni zmienić.

 

Polska Jest Najważniejsza (a nie człowiek?)

Wszystko jest możliwe. Jakby nie było to tak jest. Wystarczą chęci, pomysły i środki. Tylko czy uda się wygrać, lub chociaż uzyskać wynik pozwalający na to ‘wszystko’? Wiec może nie takie ‘wszystko’ jest możliwe.

 

Może to dyskryminacja, ale nie sądzę, że zajmowanie się pozostałymi partiami i ich hasłami ma jakikolwiek sens. Przynajmniej z mojego punktu widzenia.

 

Żeby nie było za poważnie (bo w polityce tak nie jest)

99 posiedzenie Sejmu RP,
ciekawostki wybrane ze stenogramów:


Poseł Stefan Niesiołowski:
Chamstwo!
Nic nowego u tego posła. Użyte było kilkakrotnie w ciągu tego posiedzenia.

 

Poseł Andrzej Biernat:
Weź prysznic, może zaczniesz rozsądnie
mówić.
Bo zwykle posłowie nie mówią poważnie. A idąc tym tropem wg logiki posła
Biernata, rzadko biorą prysznic.

Poseł Stefan Niesiołowski:
Do rzeczy mów, do rzeczy. Czy ty rozumiesz, żeby do rzeczy mówić, Ty nieuku?
Nie wiem jak skomentować…


Poseł Zbigniew Rynasiewicz:
Ale my w Platformie Obywatelskiej od dawna już mamy świadomość, że ubóstwo intelektualne pozycji sprawia, że jej program wyborczy sprowadza się jedynie do krytyki.

Poseł Beata Mazurek:
Ot, profesor się odezwał, prezes
PAN-u.

 

Żebym nie zapomniał! Polityka ogłosiła ostatnio wyniki plebiscytu dziennikarzy na najlepszego posła. Kto wygrał? Jakże mogłoby byc inaczej Ryszard Kalisz. W sumie to zasłużenie, Ale nie to jest najwazniejsze. Jak już pisałem, broń Boże więcej posła Hofmana w telewizji (po prostu nie lubię go i jego zachowania prawie tak samo jak poseł Beaty Kempy). To właśnie on został wybrany najgorszym posłem. Oczywiście takie plebiscyty sa nieważne i ustawione. Przecież Adam Hofman nie jest arogancki i jest bardzo zaangażowany w pracę sejmu.

 

Wojciech Młynarski - Róbmy swoje
politanczykowianeczka.wrzuta.pl/audio/4QPYXB1ESKO/wojciech_mlynarski-_robmy_swoje_95

Krzysztof Daukszewicz - i to jest mój kraj
hypocrite.wrzuta.pl/audio/0FbsN4HiyI8/krzysztof_daukszewicz_-_i_to_jest_moj_kraj


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (17) | dodaj komentarz

Pan Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy

wtorek, 02 sierpnia 2011 10:40

Zdarzają się w życiu sytuacje, które nieraz wymagają od nas reakcji. Czasem jednak reakcja nie przynosi żadnych rezultatów, pozytywnych konsekwencji, a nieraz wprost przeciwnie coś, co chcemy naprawić, wyjaśnić staje się powodem kłótni. Takie robienie z igieł wideł. W wyniku takich zdarzeń człowiek stara się puścić w niepamięć to, co się wydarzyło, mimo, że nie zostało to do końca rozwiązane.  Po pewnym czasie następuje jednak (nie wiem w wyniku czego) sprawiedliwe zakończenie owej historii. Pamiętam jedną z katechez, którą prowadził ojciec franciszkanin przygotowujący mnie i moją klasę do bierzmowania, mianowicie:
Często modlimy się do Pana Boga o zdrowie, o pieniądze, o lepsze oceny ale nie następuje żadna zmiana. Zadajemy sobie pytanie - dlaczego? Podobno mnie słucha, jest łaskawy i miłosierny. Zgadza się, ale nie jest też od spełniania naszych próśb „hop siup” i jest. Musimy mu w tym nieraz pomóc. Chcemy pieniędzy, to nie ześle nam walizki tylko np.znajdziemy ogłoszenie o interesującej nas pracy, spotkamy kogoś, kto zaproponuje nam pracę. Tak samo jest ze wszystkim. Czasem zachowujemy się w stosunku do Pana Boga jakby był dżinem z magicznej lampy. Mówimy czego chcemy, a on ma spełnić nasze życzenia. Chciałoby się. Musimy nieraz poczekać, aż nastąpi odpowiedni moment, na to, żeby stało się to, co powinno nastąpić. Jeśli będzie to prawe i sprawiedliwe to prędzej czy później nastąpi. Wiem, co mówię, bo nieraz już się przekonałem, że powierzenie się Bogu przynosi oczekiwane rezultaty. Nic, co zostało uczynione przez człowieka przeciw drugiemu człowiekowi lub przeciw Bogu nie pozostanie bez konsekwencji, choć może nie nastąpi ona natychmiast po zaistniałym wydarzeniu.

 

Demis Roussos - Goodbye my love goodbye

w412.wrzuta.pl/audio/1fTAgFXNnMr/demis_roussos_-_goodbye_my_love_goodbye

 


Podziel się
oceń
3
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

„Lista, lista [wyborcza, wyborcza], Mandaryna, Mandaryna.”

wtorek, 02 sierpnia 2011 10:34

Rozpoczęła się kampania. Nie wyborcza, bo za wcześnie jeszcze, ale tzw. informacyjna. Przecież informować można. A no można, ale dlaczego nie robi się tego przez 4 lata, tylko pod koniec kadencji parlamentu. Pewnie jak zwykle się czepiam, bo przecież dopiero teraz można podsumować wszelkie osiągnięcia. Osiągnięcia tak, jeśli jest się czym pochwalić to jak najbardziej.

Zastanawia mnie jedno, czy otwieranie drzwi jest osiągnięciem, a jeśli nie to o czym nas informuje ?

(youtube.com/watch?v=3G51yiOkK40

 

Wielki plakat „Premier Jarosław Kaczyński, czas na odważne decyzje”
(deon.pl/gfx/deon/pl/defaultaktualnosci/42/8827/1/299145956.jpg) informuje mnie o...?

 

Tu odpowiedzi, nie do końca mnie satysfakcjonującej, udziela marszałek Schetyna: szklokontaktowe.tvn24.pl/14490,4,Bezcenne,wiadomosc.html

 

Skoro kampania wyborcza się nie zaczęła, to próbuje się wmówić obywatelom, że tak jest. To tylko kampania informacyjna Co ma na ten temat do powiedzenie konstytucjonalista? Krótko i na temat:

szklokontaktowe.tvn24.pl/14522,1,Przed-czasem,wiadomosc.html

 

Niech mi teraz ktoś powie, że należy brać przykład z góry, skoro sama ‘góra’ pokazuje jak szukać luk w prawie, omijać wszelkie przepisy, które zbyt wiele nam zabraniają. Paranoja.

 

Phil Collins – Another day in paradise

sewarkrk.wrzuta.pl/audio/93oOhzZUWWL/phil_collins_-_another_day_in_paradise#none

 

Chris Rea – Road to hell

tempter.wrzuta.pl/audio/ai8CktYZ6YG/chris_rea_-_road_to_hell

 

Tasmin Archer – Sleeping satellite

dav89.wrzuta.pl/audio/31ZSY6MsUZ1/tasmin_archer_-_sleeping_satellite

 

Lene Marlin – Sitting down here

dano2005.wrzuta.pl/audio/4k4sa89P7uE/lene_marlin_-_sitting_down_here

 

Mr. Big – To be with You

kistek.wrzuta.pl/audio/44vXgUTZ2Jt/mr._big_-_to_be_with_you


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Część 1.

czwartek, 30 czerwca 2011 17:14

W ciągu kilku ostatnich lat, nastąpił gwałtowny obrót poglądów Polaków (i nie tylko) na temat kościoła, wiary, religii. Coraz większa grupa ludzi zaczyna walczyć z kościołem. Dlaczego? Pewnie dlatego, że usłyszeli, iż pewien ksiądz miał skłonności pedofilskie, inny jest bogaty aż nadto, a jeszcze inny ma kochankę i dzieci na boku. Usłyszeli też może, że istnieją katolicy świeccy, którzy zdradzają żony, nie chodzą do kościoła, ale wierzą, tyle że, jak o sobie mówią, są niepraktykujący.

 

Cóż, zdarzają się takie przypadki, ale patrzenie na cały Kościół, wspólnotę wierzących przez pryzmat tylko takich ludzi jest wielką pomyłką. Popatrzmy na kapłanów, którzy całym swoim życiem dają przykład tego, że wiara i miłość mogą zdziałać cuda, że poprzez pokój, dialog można dojść do porozumienia i wspólnie się szanować, tolerować, że odmienność religijna, narodowościowa, rasowa nie musi wcale dzielić ludzi, a wprost przeciwnie powinna łączyć i dawać możliwość rozwijania się, poprzez poznawanie nowych kultur, zachowań. Bo wszyscy jesteśmy ludźmi, każdy z nas ma takie same prawa. Popatrzmy na niedawną uroczystość beatyfikacji Jana Pawła II, człowieka wielkiej wiary, który pomimo cierpień, jakich doznawał w związku z chorobą, ufał, że nie dzieje się to na darmo. To właśnie papież Polak nauczał tak wiele o istocie wspólnoty, o tym, że wszystko zaczyna się w domu, że każdy człowiek, każda rodzina, parafia, diecezja, kraj tworzą kościół w równym stopniu, że gdyby nie każdy pojedynczy człowiek wierzący, to kościół by nie istniał. Nie istniałyby parafie, diecezje. Ważna jest jedność i współpraca. Ten sam biskup Rzymu pragnął pokoju na świecie, żeby religie (szczególnie w krajach arabskich) miały możliwość istnienia, nie ukrywania się, nie odczuwania trwogi, że gdy ktoś się dowie się kim jestem, to mnie zabiją. W roku 1986 oraz w roku 2002 papież doprowadził do ekumenicznych spotkań modlitewnych z przedstawicielami kilkunastu religii świata, na których wspólnie modlono się głównie o pokój. Pokazuje to, że jeśli tylko chcielibyśmy, to moglibyśmy żyć obok siebie jak również wspólnie działać w imię dobra i pokoju na świecie.

 

Znane na całym świecie słowa Jana Pawła II "Nigdy więcej wojny! Nigdy więcej wojny" pokazują, czego życzył sobie ówczesny papież. Wypowiedział je w czasie pielgrzymki do Polski, w czasie wizyty w Oświęcimiu, który z pokojem i miłością nie miał nic wspólnego.

 

Skoro już jesteśmy w Auschwitz to warto by wspomnieć o kolejnym kapłanie, świętym, który właśnie tam umarł, pokazując jak wiele może w naszym życiu wiara i miłość do bliźniego. Chodzi o św. Maksymiliana M. Kolbe. On, budowniczy klasztoru niepokalanowskiego, wielki czciciel Maryi, całkowicie oddany jej i Bogu został zabrany przez gestapo i wysłany właśnie do obozu w Oświęcimiu, gdzie dobrowolnie wybrał śmierć głodową w zamian za skazanego współwięźnia. Ileż trzeba odwagi, miłości do drugiego człowieka, żeby dokonać takiego czynu!?

 

Mamy skąd czerpać wzorce. Idolem nie musi być Ronaldo czy Rihanna, ale może to być właśnie człowiek pokroju Jana Pawła II czy o.Maksymiliana. Nie tylko kapłani, zakonnicy czy zakonnice mogą być  ludźmi wielkimi, dobrymi, pełnymi miłości, ogromnej wiary. Każdy z nas poprzez swoją wiarę, modlitwę, miłość i zachowanie wobec drugiego człowieka, zachowując nauczanie Chrystusa bieży ku świętości, do której jest powołany. Zachowując przykazania, nauki zawarte w Piśmie Świętym, w dokumentach Kościoła, przyjmując sakramenty zbliżamy się do Boga, do życia w komunii z Nim, do bycia bliżej Niego aż dotrzemy do celu naszego życia ziemskiego – śmierci, (jeśli tylko będziemy starali się i chcieli - do śmierci w świętości) i życia w wieczności, gdzie będziemy oglądać Boga twarzą w twarz.

 

Było, ale dla przypomnienia:

 

Marek Grechuta - Pieśń Kronika

 

komandir.wrzuta.pl/audio/2rEzPpGBE3i/marek_grechuta_-_piesn_kronika

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

"Litwo Ojczyzno moja..."

niedziela, 19 czerwca 2011 12:01

 

...Brama na wciąż otwarta przechodniom ogłasza,
że gościnna i wszystkich w gościnę zaprasza."

 

Kiedy Mickiewicz to pisał, czuł się w tym kraju jak w domu (mimo, że był POLAKIEM). Dziś raczej nie wpadłby na taki pomysł. Dlaczego? Zapewne dlatego, że część (i to nie mała) naszych sąsiadów nie przepada za nami. Nawet politycy nie palą się do uchwalenia praw mniejszości poslkiej na Litwie (choć u nas już dawno Litwini mają bardzo dobre warunki jak na mniejszość). Nie chcemy niczego więcej, niż sami im dajemy, ale szanujmy się i zachwujmy się fair wobec siebie. Wracając do meritum to całkiem niedawno w serwisie informacyjnym onet.pl przeczytałem następujący artykuł:

 

Poseł Akcji Wyborczej Polaków na Litwie Jarosław Narkiewicz zwrócił się do prokuratury z wnioskiem o wszczęcie dochodzenia w sprawie piosenki litewskiego zespołu rockowego Diktatura (Dyktatura), która - zdaniem posła - podżega do nienawiści.

We wniosku, który podpisało też pięciu innych posłów, m.in. przewodniczący sejmowego komitetu spraw zagranicznych Emanuelis Zingeris, napisano, że rozpowszechniana w internecie piosenka "Rejon solecznicki" ma "charakter prowokacyjny, obraźliwy, poniżający, szydzący, podżega do nienawiści, dyskryminacji i fizycznej rozprawy z osobami innej narodowości". - Nienawiść do mniejszości narodowych mieszkających na Litwie w tekście piosenki wyrażają takie słowa jak "Wybiła Polakom ostatnia godzina", "Powieszono wszystkich już Polaków", "Rosjanie zarżnięci leżą pod płotem", "Powieszeni Żydzi palą się już w piecach", "I tylko prawdziwi Litwini wszyscy są żywi" - napisano we wniosku posła Narkiewicza.W rozmowie poseł wyraził nadzieję, że prokuratura nie będzie zwlekała z wszczęciem  śledztwa. - Ostatnio na Litwie częste są przypadki nietolerancji względem mniejszości narodowych, ale ta piosenka przekracza wszelkie granice. Nie można takich rzeczy tolerować - powiedział Narkiewicz.

Oto cała 'piosenka':

Widzę czerwone zorze

 

To płonie rejon Sołeczniki

Ognista dżuma

Niesie śmierć polskiej bandzie

 

Co raz bliżej jest święta wojna

Nie zdołacie uciec przed dżumą

Dla was nie będzie jutra

Los Polaków jest wyznaczony

 

Nastał koniec ziarnu, zasianemu przez Polaków

To mówi zepsute przez nich ziarno

 

Wszyscy Polacy są powieszeni

Wszyscy Rosjanie są zarżnięci

I Żydzi płoną w piecach

Zostaną tylko prawdziwi Litwini

 

Już czas zrobić porządek w Wilnie

I podnieść do góry żelazną rękę

Nastał czas ostatniej bitwy z Rosjanami

Mamy dwie opcje, i będziemy wolni

 

Jesteśmy niezadowoleni z tego że ich jeszcze nie wyrzynamy

Nie ma co się bać jak świnie, bracia Litwini

Kiedy obcy otrzymają zapłatę

Będziemy mieli czyste miasto

 

Wreszcie zdechną tysiące Rosjan

I Wilno znów będzie nasze

 

Wszyscy Polacy są powieszeni

Wszyscy Rosjanie są zarżnięci

I Żydzi płoną w piecach

Zostaną tylko prawdziwi Litwini

 

Oto i powód mojej rozprawy na temat naszych sąsiadów. Nie jest to pierwsza tego typu sytuacja. Kilka miesięcy temu, również na onet.pl przeczytałem następujący artykuł:

 

Podczas spotkania dyrektor gimnazjum w Ejszyszkach Vytautas Dailydka powiedział m.in.: - Tam dziś w polskich przedszkolach wychowują Hitlerjugend. Dzieci niczego nie wiedzą o Litwie, chociaż tu się urodziły i wychowały. Dailydka zaapelował też do władz Litwy, by "Polakami na Wileńszczyźnie zajął się Urząd Bezpieczeństwa Państwa". - To polskie szkoły są rozsadnikami antypaństwowego elementu i wylęgarnią piątej kolumny - oświadczył natomiast nauczyciel historii w gimnazjum w Solecznikach Aturas Andriuszaitis.

 

Kto mi wyjaśni, dlaczego Polacy na Litwie (nie mówię, że przez wszystkich) traktowani są jako wróg, intruz? Przecież kiedyś te tereny należały do Polski, i bardzo wielu ludzi pochodzenia polskiego w dalszym ciągu tam mieszka. Nie mówię, że od razu trzeba oddać część Litwy Polsce (choć byłoby miło), ale traktować ich normalnie jak przyjaciół, sąsiadów.

Zachowanie Litwinów w Polsce jest tak samo nieodpowiednie. Czują sie tu bezkarnie. Szczególnie gdy chodzi o przepisy ruchu drogowego. Przekroczenie prędkości o ponad 50km/h to w Polsce max.500złotych. (1PLN=1.15LTL => 560LTL). Natomiast na Litwie kara ta jest znacznie dotkliwsza*, co powoduje, że w swoim kraju stosują się do przepisów, a wystarczy, że przekroczą granicę i hulaj dusza, piekła nie ma.

*Za przekroczenie szybkości o więcej niż 50 km na godzinę na Litwie przewidziana jest grzywna w wysokości 1000-1500 litów (1400-1700 zł) z pozbawieniem prawa jazdy na okres od miesiąca do trzech miesięcy, bądź siedmiodniowy areszt administracyjny z pozbawieniem prawa jazdy na pół roku

 

"Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy (...) to jest zły uczynek (...). Dobry, to jak Kali zabrać komu krowy."

 

 

 

Hurt - Alarm cykliczny

clooveer.wrzuta.pl/audio/7ZvSf5EG6E7/hurt_-_alarm_cykliczny

 

Hurts - Stay

koktajlarbuzowy.wrzuta.pl/audio/8zGKaA6p9dJ/hurts_-_stay

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Wściekłe krowy, kury z grypą a teraz ogórek zabójca...

czwartek, 16 czerwca 2011 11:03

 

Jaki tam program.

„Polska ma być mądra, dobra i bogata(…), mają być przedszkola, każdy ma być zdrowy. To jest cały program(…). Tego się trzyma każdy kandydat.” J.Kryszak.

Oglądając wszystkie konwencje, spotkania i tego typu przedstawienia wniosek jest taki jak wyżej. Byle być u władzy. Jak widać po transferach, trzeba mieć jeszcze „to coś”, co przyciągnie wyborców. Skoro poseł/minister Arłukowicz i poseł Kluzik-Rostkowska zostali zaproszeni do PO, to znaczy, że mają to coś. Tylko co to jest?

 

Hasło nowej generacji.

Każda epoka miała jakiś temat przewodni. W romantyzmie były to głównie miłość, cierpienie. Pozytywizm wywyższał pracę u podstaw i pracę organiczną. Jakie słowo opisuje obecne czasy? Żyjemy w XXI wieku, dobie nowoczesnej technologii, internetu i co tak naprawdę przyświeca naszej epoce? Rozwój? Pościg za sławą, bogactwem?

 

Matka Boska Pieniężna.

Byłem niedawno u prababci, i jak to często bywa w jej zwyczaju, powiedziała jakiś zabawny tekst. Rozmowa toczy się na temat najbliższych wyborów, i oczywiście, żeby tylko ta Gronkiewicz, żydówka nie wygrała. Nie wiem dlaczego, ale ta kobieta działa na moją babcię jak płachta na byka. Ale wracając, zeszło na dług państwa, emerytury i renty i babcię nagle coś olśniło:

- 15 to już w tą środę?

- Tak.

- To Matki Boskiej Pieniężnej.

- Jakiej?

- Pieniężnej. Listonosz emeryturę przynosi.

Nie wiedziałem co mam powiedzieć, więc jedynie się uśmiechnąłem, i wykrztusiłem krótkie ‘aha’. Jak nie kochać babci.

 

Kowalski - Piosenka o Jędrku Lepieju

nikovac.wrzuta.pl/audio/8aQ62TPNaI2/kowalski_-_piosenka_o_jedrku_lepieju

 

Pidżama Porno - Twoja generacja

sylvia95.wrzuta.pl/audio/8c94RUyy2nL/pidzama_porno_-_twoja_generacja

 

Pidżama porno - Brudna forsa

oleana.wrzuta.pl/audio/5OM6VvilWpR/pidzama_porno_-_brudna_forsa

 

p.s.

Jeśli ktokolwiek ma pomysł na hasło naszych czasów, to proszę o pomysły. Nagroda czeka ^^.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Bambojet.

środa, 01 czerwca 2011 9:51

Ostatni weekend we wszystkich programach informacyjnych, publicystycznych poświęcony był Barackowi Obamie, prezydentowi Stanów Zjednoczonych. „Obama ląduje, Obama spotyka się z:

a) prezydentem

b) premierem

c) przedstawicielami wszystkich partii

 

...

 

Obama odlatuje.” Koniec zdawałoby się. Aha, figa. „Co Pan sądzi o wizycie prezydenta USA, co nam dała, co się wydarzyło, jakie miała znaczenie?” Rozumiem, ważny gość, partner, sojusznik ale nie aż tak, żeby mówić o nim i jego zajęciach 24/h, zamknąć główne arterie w mieście… Nie rozumiem do końca, ale ja ogólnie nie lubię takich ‘imprez’, gdzie jest więcej zamieszania niż pożytku.

 

Sezon najazdów  na jeziora uważam za otwarty. Do niedawna jeziora były oazą, gdzie nie było nikogo, można było jechać, usiąść ze słuchawkami w uszach bądź z książką w ręku. Ciepło, słonecznie a zarazem nie za gorąco. Woda była zimna, więc i pustki. Teraz już niestety takiego spokoju nie ma. I trzeba jechać na jakieś pole, gdzie ewentualnie krowa wydaje odgłosy, albo z dala słychać ‘śmiganie’ TIR-ów.

 

W związku z Międzynarodowym Dniem Dziecka chciałbym wszystkim (każdy jest czyimś dzieckiem) złożyć życzenia. Proste. Abyśmy nawet stając się dorosłymi, dojrzałymi ludźmi zachowali w sobie dziecięcą wrażliwość na wszystko to co jest, co dzieje się dookoła nas. Abyśmy podchodzili do wszystkiego i wszystkich indywidualnie, bo każdy jest inną indywidualnością.

 

Również 1 czerwca w Polsce obchodzi się Dzień Bez Alkoholu. Myślę, że nie jest to przypadkowa zbieżność. Dzieci i alkohol nie idą w parze, a dzieci które doznają krzywdy (pośrednio) przez alkohol też szczęśliwe nie są… Symboliczna jest wymowa takiego święta, ale może warto się głębiej zastanowić nad sensem dnia bez alkoholu? Tygodnia, miesiąca. Żeby tylko sprawdzić swoją wolną wolę i powiedzieć sobie <Tak, mogę żyć bez alkoholu.> Nie mówię, żeby w ogóle przestać pić alkohol, bo czasem dla relaksu, dla chwili przyjemności ale i nieraz dla zdrowie można wypić piwo, trochę wina czy cokolwiek innego. Byle nie za często i nie za dużo.

 

Wilki - Anioł Miriam

w103.wrzuta.pl/audio/2wthaHcEAq5/robert_gawlinski_-_aniol_miriam,

 

ATC - Around the world

wireman.wrzuta.pl/audio/8WTex4mLReK/atc_-_around_the_world_la_la_la_la_la

 

Elektryczne Gitary - Dzieci

beatiszon.wrzuta.pl/audio/5Zj3wmi0r3a/elektryczne_gitary_-_dzieci

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Wina Tuska. Tuska wina.

czwartek, 19 maja 2011 10:37

szklokontaktowe.tvn24.pl/13801,7,Wszystkie-winy-Tuska,wiadomosc.html

 

Zacznę od zamykania stadionów. Osobiście uważam to za niezłe wyjście, rozwiązanie problemów z kibolami  („bandytami stadionowymi, przestępcami”), jednakże tylko czasowe. Nie można przecież za każdym razem zamykać stadionów, kiedy kilku *ebili zacznie się bić, drzeć, i wbiegać na murawę, bo to, że oni na tym stracą to w porządku, ale dlaczego cierpieć mają tysiące ludzi, kibiców którzy przychodzą się zrelaksować, obejrzeć mecz piłki nożnej, emocjonować się (jaki poziom by nie był).

Rozpoczęła się kampania wyborcza, co widać na każdym kroku:

  

-poseł Hofman grilluje i rozdaje kiełbaski z uśmiechem na ustach

szklokontaktowe.tvn24.pl/13812,5,Kielbaski-w-Lapach,wiadomosc.html

  

-Janusz Palikom rozdaje kaczki

szklokontaktowe.tvn24.pl/13813,5,Kaczka-wysmienita,wiadomosc.html

 

-poseł Napieralski spotyka się z rolnikami, je z nimi obiad

szklokontaktowe.tvn24.pl/13816,4,Swojsko,wiadomosc.html

 

-premier Tusk też nie leniuchuje

szklokontaktowe.tvn24.pl/13789,7,Przeslodko,wiadomosc.html

 

Tylko dlaczego się z tym ukrywają? Na pytanie czy to jest pomysł na kampanię, odpowiadają, że do kampanii jeszcze trochę czasu a my po prostu spotykamy się z wyborcami. Ehe, a ja jestem Maria Skłodowska-Curie. Ciekawe czemu przez 3 lata się tak nie spotykali. Co do kampanii, to zagłosować trzeba, tylko na kogo?

youtube.com/watch?v=5Qu1bUQAo-8

 

Stereotypy. Pięć pierwszych określeń jakie przychodzą na myśl kiedy słyszymy słowo poseł? Rzadko myślimy pracowity, sumienny, uczciwy, rzetelny. Są tacy:

szklokontaktowe.tvn24.pl/13793,7,Na-przekor,wiadomosc.html

 

 

Tom Petty - Learning to fly
rup23.wrzuta.pl/audio/0DUwBFNwL8I/tom_petty_-_learning_to_fly

 

Sophie B. Hawkins - Right beside You
sewarkrk.wrzuta.pl/audio/ahPno8zgu5R/sophie_b._hawkins_-_right_beside_you

 

Perfect – Hej Ty

dlugi235.wrzuta.pl/audio/6cOrT4zIYPG/perfect_-_hej_ty

 

Alannah Myles - Black velvet
kasiulka147.wrzuta.pl/audio/9Tbnu0OsdDB/alannah_myles_-_black_velvet#none

 

 

 

Trying to be cool you look like a fool to me.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Piosenka jest dobra na wszystko.

poniedziałek, 09 maja 2011 8:41

     Pisałem już kiedyś o muzyce, o tym, że dzieli się na taką która się podoba lub nie, na taką która ma sensowny tekst, lub powtarzane słowa nie łączące się ze sobą. Dziś trochę ogólniej.

 

     Muzyka jest genialna, bo w radościach pozwala się cieszyć, w smutkach pomaga przemyśleć pewne kwestie, a w problemach codzienności, zwykłym szarym życiu pozwala na chwilę oderwać się od kłopotów, wypełnia przestrzeń dookoła, z czego nieraz nie zdajemy sobie sprawy. Odruchowo wstając włączamy radio i coś nam brzęczy, aż nagle słyszymy utwór, który przywołuje wspomnienia, wydarzenia z przeszłości. Pogłaśniamy i mamy moment przemyśleń. Piosenka się kończy, i znów wracamy do zajęć, ale nieraz z większą energią, chęcią, zapałem. Bywa też, że ze smutkiem, melancholią, bo przypomina się ktoś, kogo nie ma, przypominają się piękne chwile (z tą osobą), które nie wrócą.

 

     Sami włączamy sobie piosenki, które odpowiadają naszemu aktualnemu nastrojowi, które chcielibyśmy właśnie usłyszeć. Mamy ulubione zespoły, wykonawców, bądź pojedyncze utwory, nieraz słuchane kilka razy w ciągu dnia. Ostatnio jest to:

  

Garou – For You

dano2005.wrzuta.pl/audio/37wRZK5rDAQ/garou_-_for_you_2011

 

 

... 

 

Lighthouse Family - High

pachuc091.wrzuta.pl/audio/3AKJT6yPefL/lighthouse_family_-_high

 

Marek Grechuta – Ocalić od zapomnienia

lavanda.wrzuta.pl/audio/3R80dCSqsHE/marek_grechuta_-_ocalic_od_zapomnienia

 

Seweryn Krajewski – Kiedy mnie już nie będzie

dobrymis.wrzuta.pl/audio/7og8Ltn4KfY/seweryn_krajewski_-_kiedy_mnie_juz_nie_bedzie

 

The Rasmus - Yesterday You threw away tomorrow 

zaba212.wrzuta.pl/audio/4GCfnyx990n/the_rasmus_-_yesterday_you_threw_away_tomorrow

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Dont łoren bi hałaria.

wtorek, 03 maja 2011 13:27

Ostatnie dwa tygodnie były u mnie okresem częściowego wyłączenia się z życia politycznego, informacyjnego. Obejrzałem niewiele wiadomości, programów publicystycznych, przeczytałem 1 artykuł z zakupionej gazety i nie czułem się z tym gorzej niż jeśli bym oglądał 24h/dobę TV, czy czytał jak zwykle wiele gazet. Jednak to wróciło. Ciężko żyć bez informacji z otaczającego nas świata, bez szopki w polskim sejmie, bez kłótni, bez „niebywałych” wypowiedzi wicemarszałka Niesiołowskiego, bez słodkiego (aż do przesady), uczciwego i zawsze prawdomównego posła Hofmana. Ostatnio spędziłem dobre kilka godzin na czytaniu forów internetowych pod artykułami (artykuły są zwykle mniej interesujące). Zawsze znajdą się wypowiedzi zwolenników PO lub PiS (o dziwo rzadko innych partii)  i krótka, choć zwykle ostra wymiana zdań. Nieraz pod artykułami dotyczącymi spraw Kościoła można przeczytać, że Kościół jest ’be’, że to pic na wodę, że tylko zacofani ludzie wierzą jeszcze w Chrystusa. Mnóstwo jest jeszcze innych komentarzy, które nie mają zwykle zbyt wiele związków z tematem, ale jak można to dowalmy Platformie, PiS-owi, Kościołowi, komuchom (chodzi między innymi o sondaż, w którym wygrał A.Kwaśniewski, jako najlepszy Prezydent RP po 1989. Posypały się teksty typu komuch, UB-ek, pijak, bez wykształcenia itp. Co by nie mówić, to był bardzo dobrym prezydentem, i mimo wpadek, do których zwykle się przyznawał i przepraszał, godnie i ‘na poziomie’ reprezentował nasz kraj.)

Ale wracając do komentarzy, zdarzają się rodzynki, z których można się pośmiać, i takie zwykle gdzieś kopiuję, zapisuję:

 

Mam nadzieję, że posłowie PiS nie będą atakować barierek w Watykanie. - pod artykułem o osobistościach na beatyfikacji Jana Pawła II, nawiązując do sytuacji spod Pałacu Prezydenckiego 10.04.2011r.

 

Róbmy w Polsce drakę, raz krzyżem raz MAK-iem.  -s ms ze Szkła Kontaktowego,  po publikacji raportu MAK-u.

 

Też obchodziłem uroczystości pod pałacem…Szerokim łukiem. – również sms ze SK w dniu 10.04.2011r.

 

Jeszcze kilka sms-ów dotykających różnych tematów:

 

Wódka za PiS 25zł, za PO 18zł – Tusk górą.

 

Za czasów PiS, Małysz skakał dalej.

 

I pomyśleć, że tragedia w Japonii to nie wina ich rządu.

 

Egipt – śladami Żydów. Krótki pobyt, i ucieczka przez Morze Czerwone.

 

Śnieg lepszy od wiagry, ledwo spadnie, wszystko stoi.

 

Zainteresowało mnie też kilka prostych, ale jakże interesujących wypowiedzi:

 

Kilka dni przed beatyfikacją JP II, ludzie stali w kolejce po monetę wydawaną właśnie z tej okazji. Jedna z dziennikarek podeszła do pani czekającej w kolejce i spytała:

  
-Dlaczego Pani stoi w kolejce po tą monetę?

-Bo bez kolejki nie dają.

 

Dziennikarze czekają na prezesa NBP, Marka Belkę, żeby wyciągnąć informacje na jakiś temat, ale pan prezes się spieszył:

  

-Panie Prezesie, to proszę chociaż dwa słowa.

-Dzień dobry.

 

Rozmowa pani redaktor z Jarosławem Kaczyńskim w RMF FM


-A kiedy odda Pan władzę młodym.

-Jak dojdę do setki

-Jak przegra Pan wybory, to odpuści Pan?

-Nie, Polskę trzeba zmienić.

 

Z tego samego wywiadu:

 

"My musimy przejąć władzę, dlatego, że Polska musi się zmienić." Musimy? Jest demokracja i może się to Panu nie udać. Musi?  Zmiany najlepiej zacząć od siebie, potem dopiero zmieniać innych.

 

Jedna z najciekawszych i najbardziej zaskakujących wypowiedzi. Na koniec swojego przemówienia w Sejmie, o polskiej polityce zagranicznej, minister Sikorski powiedział:

 

I uważam, że pałac kultury powinno się zburzyć.

 

Nie wiem, o co do końca chodziło, ale ja odebrałem to w ten sposób, że zburzenie PKiN byłoby znakiem, ostatecznym dowodem, iż naprawdę nie jesteśmy poddani Federacji Rosyjskiej. (Nie jesteśmy?)

 

 

Nickelback - Hero

madoka.wrzuta.pl/audio/060XE4Pbzrx/nickelback_-_hero

 

Nickelback - If everyone cared

ylka.wrzuta.pl/audio/83Bb5Fmf1Dv/nickelback_-_if_everyone_cared

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (3) | dodaj komentarz

1.

środa, 13 kwietnia 2011 14:31

Nie potrafiliśmy się zjednoczyć... Wybory tuż tuż, więc kampania już trwa.

Poruszając się po internecie po wszystkich wydarzeniach i uroczystościach związanych z katastrofą natrafiam na różne opinie, komentarze. Dziś kilka z nich, które nadają się do opublikowania (były i takie w których byłoby więcej gwiazdek niż liter):

 

„Tylko szaleniec robi tak: chowa brata na Wawelu, buduje mu pusty grób na Powązkach, ale kwiaty i znicze składa na chodniku przed miejscem pracy...”

Może nie szaleniec, ale tradycyjnie w Polsce ludzie idą na cmentarz lub do kościoła. Oczywiście pierwszy odruch, reakcja po tragedii to było właśnie przyjście pod pałac tysięcy ludzi, zapalenie zniczy, złożenie kwiatów i cicha modlitwa. Normalne.

Minął rok, i z tego co pierwotnie działo się pod pałacem nie zostało nic. Teraz przychodzą różni ludzie, krzyczą, grożą, walczą, plują na władzę. Można władzy nie lubić, uważać, że jest zła, ale porównywać do Stalina i komunizmu to przesada. Szanujmy siebie, bo jak inni mają szanować nas? Prezydent jest głową państwa, najwyższym urzędnikiem i należy mu się szacunek choćby z tego względu. Nikt nie każe popierać jego działań i jego samego, ale skoro już jest naszym prezydentem to trzeba uszanować wybór większości głosujących polaków.

 

"Ujrzałam J.Kaczyńskiego, nie umyję oczu przez tydzień." To już prawie fanatyzm, a przynajmniej nadmierna fascynacja. Rozumiem, można posła Kaczyńkeigo popierać, lubić ale w ramach normalności.

 

"Złodzieje.", "Rząd pod sąd." Nawet nie wiem co o tym sadzić. O każdym rządzi mówi się, że kradnie, ale to że należy go poddać pod osąd niezawisłych sędziów trzeba już trochę przemyśleć. Idealny nie jest, ale przecież demokracji nam nie zmniejsza. Większość tych którzy na wyborach byli, tak zdecydowało i tak jest. Jeśli zawiedli, nie spełnili oczekiwań to kolejny raz nie wygrają. Nie powinni.

 

„Musimy się zorganizować, jesteśmy ogłupiani, moje wnuki zostaną dziadami, bo tylko najgorszy pijak i szuja sprzedaje swój majątek.” Ogłupiani chyba nie, ale niedoinformowani. Nie wiemy dalej prawie nic o przyczynach, okolicznościach tej katastrofy (jak znam życie to wiele więcej się nie dowiemy). Co do sprzedawania majątku to nie mam pojęcia o co chodzi. Chyba, że o Lotos. Za bardzo się na tym nie znam, ale z tego co mówią eksperci to faktycznie nie jest to najlepszy krok, który może spowodować, że uzależnimy się energetycznie od Rosji.

 

 „PO powinno się wstydzić. Jak tak można! Z pałacu prezydenckiego powinni zrobić muzeum poświęcone pamięci Lecha Kaczyńskiego, a Wawel jego prywatnym mauzoleum...”

Cóż za piękna ironia. Uwielbiam takie wypowiedzi które (co by nie mówić) ukazują oczekiwania części obywateli i polityków. Apetyt rośnie w miarę jedzenia. Najpierw pomnik na Powązkach – mało, tablice w Parlamencie – mało. Padła propozycja pomnika świetlnego (nawet mi się spodobała) i komentarz Prawa i Sprawiedliwości : „Taki pomnik nie wyklucza pomnika klasycznego.” Fakt, co dwa pomniki to nie jeden.

 

„Sympatyzuje z PiS-em ale to co oni odwalają pod pałacem to szczyt idiotyzmu.” To jest powód dla którego duża część społeczeństwa nie ma ochoty iść na wybory, bo nie ma na kogo głosować. To jest też mój problem. PO – pokazali jak walczą o zwykłych ludzi (OFE, koleje, autostrady) i ja im podziękuję. PiS – gdyby nie przywódca partii, który zostałby premierem, to bardzo chętnie. Idee mają słuszne, tylko ludzi odpowiednich brak. SLD – pokazali, że umieją rządzić, ale ich poglądy ny. ochrony życia, narkotyków są mi dalekie. Poza tym popełnili błąd wysuwając na szczyt posła Napieralskiego. Młody, ambitny ale niedoświadczony. Jak dla mnie trochę arogancki i próbujący znać się na wszystkim. (Chyba, że premierem byłby poseł Kalisz.) PSL – nie mają podstaw do rządzenia całym państwem. Są blisko ludzi i pracą, gospodarką, rolnictwem i może szkołami umieliby się zająć. Ale to nie wystarczy do rozwoju państwa i jego prawidłowego funkcjonowania. Świetnie uzupełniają braki w innych rządach jako koalicjanci i niech tak zostanie, bo dobrze im idzie.

 

„Tłumy obywateli na Krakowskim Przedmieściu chcących uczcić pamięć swojego tragicznie zmarłego prezydenta, z trudem bo z trudem ale jestem w stanie zrozumieć... Nie popieram ale maja do tego prawo... Ja jednak mam tu na myśli Prezesa i jego poczynania w dzisiejszym dniu...”

 

„Dziwią mnie te napisy: Powstań Polsko. Przeciwko komu Polska ma powstać? Przeciwko sobie? Mamy zrobić wojnę domową, mamy się pozarzynać?”

 

Pod dwoma powyższymi komentarzami jestem gotów podpisać się obiema rękoma. Tyle komentowania.

 

Chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na coś, czego sam nie zauważyłem, ale ktoś mi powiedział i myśląc o tym doszedłem do wniosku, że trochę racji ma. Mianowicie:
W niedzielę 10.04.2011r. chodząc po mieście nigdzie na publicznych instytucjach nie widać było flag [(z kirem czy bez) oprócz Starostwa Powiatowego]. Niby święto państwowe to nie było, ale pamięć należy zachować i pamiętać, że jednak wielu wysokich rangą urzędników i polityków zginęło w tragicznym wypadku. (Pamiętamy rocznicę śmierci papieża?) Jedynie na prywatnych posesjach, na balkonach można było ujrzeć flagi. I w kościołach.

 

Cyprian Kamil Norwid

Do kraju tego, gdzie kruszynę chleba
Podnoszą z ziemi przez uszanowanie
Dla darów Nieba....
Tęskno mi, Panie...

*
Do kraju tego, gdzie winą jest dużą
Popsować gniazdo na gruszy bocianie,
Bo wszystkim służą...
Tęskno mi, Panie...

*
Do kraju tego, gdzie pierwsze ukłony
Są, jak odwieczne Chrystusa wyznanie,
"Bądź pochwalony!"
Tęskno mi, Panie...

*
Tęskno mi jeszcze i do rzeczy innej,
Której już nie wiem, gdzie leży mieszkanie,
Równie niewinnej...
Tęskno mi, Panie...

*
Do bez-tęsknoty i do bez-myślenia,
Do tych, co mają tak za tak - nie za nie,
Bez światło-cienia...
Tęskno mi, Panie...

*
Tęskno mi owdzie, gdzie któż o mnie stoi?
I tak być musi, choć się tak nie stanie
Przyjaźni mojej...
Tęskno mi, Panie

 

Piotr Rubik - Zdumienie

anusiak1533.wrzuta.pl/audio/8iaJK3MZw3i/piotr_rubik_-_zdumienie


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

A kto za to kwiatki dostał?

środa, 06 kwietnia 2011 10:39

Ostatnio Pani poseł Joanna Kluzik-Rostkowska przeprosiła te osoby, które namówiła do głosowania na Jarosława Kaczyńskiego. Miała prawo, bo przeprosiła za siebie i swoje postępowanie. Oczywiście posypały się krytyczne komentarze jak chociażby ten:

„Pani poseł Kluzik powinna przeprosić, że przegrała kampanie, bo to ona była szefową sztabu.” Zagadka, kto to powiedział? Oczywiste jest to, że to ktoś z PiS-u. Ciekawe czy jakby była szefową sztabu Janusza Korwina-Mikkego, i przegrała, to czy też byłaby to jej wina? Najprościej zrzucić winę na innych, zamiast samemu przyznać się do własnej porażki.

  

Czy pieniądze przeznaczone na kolej powinny iść na drogi? Nie sądzę, że jest to dobre rozwiązanie, szczególnie dla podróżujących PKP. Nie każdy posiada samochód i korzysta z tego dobrodziejstwa. Dlaczego pasażerowie pociągów płacąc podatki, płacąc za bilety mają mieć gorzej, niż ci płacący podatki i za benzynę? Wiadomo, że stan dróg w Polsce poprawny nie jest. Ani bardzo rozwinięty, nad czym musimy pracować. Ale nie kosztem innych inwestycji (równie ważnych, bo nikt mi nie powie, że kolej nie jest potrzbna. W wielu państwach jest bardzo wygodna, szybka i uczęszczana. U nasz tylko uczęszczana, i tak ma zostać...). Co chwila budowa jakiejś drogi jest odkładana, albo w ogóle się z niej rezygnuje. Przykładów szukać daleko nie trzeba, bo obwodnica Suwałk powinna już być w trakcie budowy, a na razie jest w planach na 2014r. Dobrze, że jest chociaż w planach, które zmieniają się przy okazji zbliżania się daty rozpoczęcia budowy.

Krótki, średnio poważny materiał na ten temat :

 

szklokontaktowe.tvn24.pl/13385,5,Kwesta,wiadomosc.html

 

 

Praca 304  €/5-10min. Piękna rzecz, tylko czemu nie każdy tak może? Są równi i równiejsi, prawda panowie europosłowie? Lista podpisana, czyli kasa wpłynie, a  po co siedzieć i się kilka godzin nudzić. Poza tym przecież panowie maja jeszcze inne rozliczne obowiązki. Tylko jesli ma się inne obowiązki w tym czasie, to po co przychodzić i oszukiwać wyborców, szefów i budżet europarlamentu? Trudno, jęsli nie można to się nie przychodzi. 304 € na pewno nie zostałoby zmarnowane. (Co niektórzy przyłapani posłowie powiedzieli, że przekażą tę kwotę na cele charytatywne - dobre i to. Choć był i taki który stwierdził, że dziennikarze nie będą mu mówić co ma robić ze swoimi pieniędzmi. Ciężko zarobionymi oczywiście.)

 

mariaczubaszek.bloog.pl/id,329152075,title,Dieta-cud,index.html

  

A: ******************…(nie przytoczę)

B: A dlaczego się Pan tak o Prezydencie wyraża?

A: Bo to prawda.

B: Ale to nasz Prezydent.

C: B, nie rozmawiaj z patologią.

 

 

Roxette - She's got nothing on

dano2005.wrzuta.pl/audio/1fyoS4uN4vm/roxette_-_she_s_got_nothing_on_2011

 

Brainstorm - Maybe

santera.wrzuta.pl/audio/aC83Y8d0deF/brainstorm_maybe

 

Eric Clapton - Tears in heaven

tempter.wrzuta.pl/audio/5W68mlj3yqS/eric_clapton_-_tears_in_heaven

 

Mr.Big - To be with you

kubam1993.wrzuta.pl/audio/59BeGArxvRi/mr.big_-_to_be_with_you

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Nic.

poniedziałek, 28 marca 2011 9:56

Jedna z ostatnich dziwnych rozmów:

- To jak już nie będziesz księdzem, to możesz wyjść za mąż.

- Słucham? Nie popadajmy ze skrajności w skrajność.

- Oj, czepiasz się. W sensie, że możesz mieć żonę.

- Mogę.

Ale jak na razie nie chcę. Co będzie to będzie, ale na razie nie czuje potrzeby ‘posiadania’ lubej (lubego tym bardziej).

 

Spotkałem się z różnymi reakcjami i opiniami na temat mojej (choć nie do końca mojej)  decyzji dotyczącej zmiany życiowych planów. Ogólnie podział jest taki:

1. Ludzie, którzy uważają, że teraz już nie wierzę w Boga, i olewam Kościół.

2. Ludzie, którzy uważają, że rzuciłem wszystko dla dziewczyny.

3. Człowiek, który uważa, że jestem niedojrzałym, nieodpowiedzialnym, młodym człowiekiem, który nie wie czego chce i uważa, że może tak sobie iść spróbować i rzucić a potem nie ponosić konsekwencji.

4. Ludzie, którzy powiedzieli, że to nie dla mnie – mieli rację (i co niektórzy mieli nadzieję, że odejdę).

5. Ludzie, którym było to obojętne/mało ważne, bo to nie ich życie, i nie będą tego krytykować ani pochwalać. „Zrobiłeś to, co uważałeś za słuszne.”

6. Ludzie, którzy dali mi siły, stwierdzając: ”Wiesz co robisz, to Twoje życie i na pewno przemyślałeś tę decyzję.”; „Trudno, może nie to jest Twoim celem w życiu.”

7. Człowiek, który powiedział tyle niecenzuralnych słów w stosunku do mnie, do tego co robie, że wyczerpał słownik wulgaryzmów, ale później zrozumiał i dołączył do ludzi z punktu 6. Choć niechętnie.

 

Teraz powiem czy powyższe opinie ludzi według mnie są true or false, lub co o nich myślę:

 

ad.1 – false. Kościół, wiara w dalszym ciągu zajmują bardzo ważne miejsce w moim życiu.

ad.2 – false. Nie miałem dziewczyny, więc nie miałem dla kogo. A sugestia pewnego człowieka nie była trafna. Dziewczyna była ważna, ale jako przyjaciółka, a nie jako luba.

ad.3 – i don’t know. Nie mi to oceniać. Młody jestem, odpowiedzialny podobno też a czy dojrzały? Chyba nie do końca. W pewnych sytuacjach potrafię zachować się dojrzale, ale do pełnej dojrzałości jeszcze mi daleko.

ad.4 – true. Jak się później okazało to prawda (nadzieja umiera ostatnia).

ad.5 – nie wiem czy słuszne, ale uważam, że nie popełniłem błędu.

ad.6 – i chwała Panu, że kiedy zadzwoniłem, powiedziałem pierwszej osobie, że odchodzę (po ojcu magistrze), tak mi odpowiedział. Nie ochrzanił, nie powiedział „Dobrze, fajnie, cieszę się”, ale umiał mnie wesprzeć (może dziwne, ale rodzice dowiedzieli się później.)

ad.7 – miał prawo mówić co tylko chciał o mnie i o tym co robię. Teraz to wiem, bo wcześniej myślałem zupełnie odwrotnie. Zawsze interesował się moim wyborem, wspierał, umacniał a ja to wszystko później wyrzuciłem do kosza. Na początku się wściekał, gniewał, ale przeszło Mu. To dzięki niemu ostatecznie zdecydowałem się złożyć dokumenty i pójść spróbować. Mówiłem, że nie wiem na jak długo, ale chyba wierzył, że na zawsze. No niestety, nie na zawsze.

 

Jeszcze króciutko o Drugim Śniadaniu Mistrzów z premierem i artystami. Świetny pomysł, kulturalna, sensowna dyskusja. Gdyby politycy też tak umieli, to byłoby pięknie. Byłoby, bo już w „Kawie na ławę” u Bogdana Rymanowskiego dali popis kultury. Jedynie poseł Kalisz i poseł Kłopotek potrafili zachować się jak dojrzali politycy i trzymać poziom. Pana Ryszarda lubię i szanuję, i w mojej opinii jest to najlepszy polityk w Polsce. Jeśli w partii go nie doceniają, usuwają z ważnych funkcji to popełniają błąd, a on i tak sobie poradzi. Jak dla mnie Ryszard Kalisz na prezydenta.

 

Jak wiadomo, demotywatory bardzo wpłynęły na dzisiejszą młodzież. Większość je ogląda i czyta. (Ja też i te ciekawsze zapisuje gdzieś na komputerze). Dłuższego wywodu przeprowadzać nie będę, ale trzeba wiedzieć kiedy robi się to niebezpieczne…

 

demotywatory.pl/2880508/Frustrujace-zaklopotanie

 

Apocalyptica - Not Strong Enough
w368.wrzuta.pl/audio/aOipEcM5aoP/apocalyptica_-_not_strong_enough

Depeche Mode - Enjoy The Silence
mandark201.wrzuta.pl/audio/0lzY9qpesr3/depeche_mode_-_enjoy_the_silence

Phil Collins - Heatwave
matiasiok.wrzuta.pl/audio/21C2WXc68tN/phil_collins_-_love_is_like_a_heatwave

Red Box - The sign
andante.wrzuta.pl/audio/35U2xjBA149/red_box_-_the_sign

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (9) | dodaj komentarz

Zawsze siej, bo każde ziarenko ubogaca mały zakątek ziemi.

czwartek, 24 marca 2011 10:23

Wyłamując się z ostatnich wpisów, gdzie skupiłem się tylko na polityce, postanowiłem dodać coś ze swoich przemyśleń dotyczących zupełnie innej dziedziny życia.

 

aeszka.wrzuta.pl/audio/1UMkpmSmjzr/tak_mnie_skrusz_tak_mnie_zlam

 

Panie Jezu, Ty przyjmujesz nas z otwartym sercem, prosimy Cię otwórz nasze serca na Twoją miłość i nasze umysły na Twoje słowo.

 

Trwamy w okresie Wielkiego Postu, w którym przygotowujemy się do świąt Wielkiej Nocy. Zanim pełni radości będziemy świętować Twoje zmartwychwstanie, spraw panie, abyśmy rozważyli Twoje cierpienia: wyszydzenie, biczowanie, drogę krzyżową, mękę i śmierć na krzyżu, przez które nas odkupiłeś.

 

w135.wrzuta.pl/audio/3iX4kRZGNi7/krzyzu_chrystusa

 

W naszym życiu również pojawiają się cierpienie, smutek, łzy, a Ty w każdej chwili gotów jesteś nieść nam pocieszenie. Spraw, abyśmy pamiętali, że możemy przyjść do Ciebie, prosić Cię o pomoc, a Ty nas nie zostawisz z naszymi troskami samych. Tak jak podczas drogi krzyżowej pocieszałeś niewiasty, tak dziś pocieszaj nas, umacniaj w naszych słabościach, abyśmy potrafili je pokonać.

 

w767.wrzuta.pl/audio/3B9ZXGNrgrh/powiedz_ludziom_ze_kocham_ich

 

Pan Bóg dał swego Syna, aby ten przez mękę i śmierć nas odkupił. Jezus bezgranicznie oddany i posłuszny swemu Ojcu wypełnił Jego wolę, abyśmy mogli żyć w komunii z Bogiem. Jak napisał św.Jan ewangelista <<Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne.(J, 3, 16)>> Wiara jest niczym innym jak postępowaniem zgodnie z Bożym Prawem i naśladowaneim Jezusa.  Doceńmy wielkość Boga, i odwdzięczmy mu się modlitwą i postępowaniem zgodnie ze słowami Pisma Świętego.

 

aeszka.wrzuta.pl/audio/8Nueq3b1rwt/dzieki_ci_boze_za_twoj_krzyz

 

<<Przeciw Tobie Panie zgrzeszyłem, a grzech mój jest zawsze przede mną.(Ps, 51)>> To nasze grzechy doprowadziły Cię Panie Jezu do cierpień i śmierci. Spraw, abyśmy pamiętając o Twojej wielkiej ofierze unikali grzechu. Prosimy Cię, daj nam tak silną wiarę i mądrość, abyśmy wiedzieli, że każdy grzech rani Ciebie, nas i naszych bliskich. Niech czas Wielkiego Postu przybliży nas do świętości.

 

w98.wrzuta.pl/audio/0VBOaKnq3Ug/taize_-_crucem_tuam

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Rzal.

sobota, 19 marca 2011 8:41

wiadomosci.onet.pl/kraj/kolejna-wpadka-komorowskiego-bul-polakow,1,4213928,wiadomosc.html

 

Do 3 razy sztuka. Co jeszcze zrobi prezydent Komorowski?

 

Dziś taka zbieranina wszystkiego co gdzieś, kiedyś znalazłem w internecie:

Przed wyborami wisiał sobie plakat kampanii wyborczej   PSL-u:

 

Krzysztof Daukszewicz

 

Idę sobie przez podwórze,
Mijam sklep i pralnię,
Ogłoszenie widzę duże
„PSL: NORMALNIE”.
I myśl taka prosta
Do głowy mi wali,
Że kto, kurwa, jest normalny,
Ten się tym nie chwali.
Myślę sobie, kombinuję,
Cóż jest ową normą,
i przypuszczam, że te chuje
tworzą blok z Platformą.

 

Pan Krzysztof zgadł. Powinien grać w totka.

 

Poniższa wypowiedź dzisiaj już nie jest tak dobra, jak w czasie kiedy była wypowiedziana, mianowicie w 1995 roku, kiedy Lech Wałęsa był jeszcze prezydentem. Również Krzysztof Daukszewicz:

 

Lech Wałęsa do tego stopnia chce być prezydentem wszystkich Polaków,
że jeżeli oni ruszą na Belweder, to on stanie na ich czele.

 

Zapis pewnych rozmyślań. "Prezydentem.... byłem, Premierem...jestem, Patriarchą... o, to jest myśl!".

...

Zbliża się rocznica katastrofy smoleńskiej. Będzie jazda. Mam ochotę wyłączyć się, wyjechać od 09.04.2011r. do 12.04.2011r., i nie słuchać wojny. Bo pokojowo nie będzie, mimo że to ważna data i należałoby zachować się apolitycznie. Podziały na bok i razem uczcijmy to wydarzenie. Już to widzę. Wszystkie propozycje wspólnego obchodzenia, uczczenia rocznicy tej katastrofy są odrzucane. Niedługo powstanie rząd na uchodźstwie w Polsce. Bo ten jest 'fe', i nie powinna w ogóle Platforma rządzić. A prezydent przecież 'został wybrany niedemokratycznie.'

...

"Dlatego wznieśmy ręce, podajmy sobie dłonie."

patryk.wrzuta.pl/audio/4lEyknMD8oU/hymn_pis

 

  


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (4) | dodaj komentarz

Moja racja jest najmojsza.

czwartek, 10 marca 2011 18:34

Uwaga! Warning! Achtung! Attention! Wnimanie!

Chciałbym odnieść się do zdjęcia i podpisu które umieściłem w poprzedniej notce. Ograniczenia stoją nadal, choć stan drogi trochę się poprawił. Większe dziury zostały załatane, ale kilka mniejszych jeszcze pozostało. Mam nadzieję, że teraz kiedy robi się coraz cieplej i nie pada, drogowcy wkrótce zajmą się tym problemem.

Zjeżdżając z górki w Jasionowie, czekają na nas 2 zakręty, dość ostre : 1 w lewo kolejny w prawo. Jednak nie przeszkadza to niektórym bardzo spieszącym się kierowcom tirów wyprzedzać na tych właśnie zakrętach. Ja wiem, że 60km/h w tym miejscu to raczej mało kto przestrzega, bo trasa nie jest najgorsza. Ale czy 80km/h to mało? Jeszcze trzeba wyprzedzać? Gdyby nie to, że (na razie) mam zdrowe serce, to zawał na miejscu. Szczególnie, że na tych zakrętach nic nie widać, a (jak się okazało) z naprzeciwka jechały kolejne TIR-y.

...

Dzieci. Małe przyjazne istotki. Na dzień maksymalnie kilka dni. Zagadnienie opiszę na podstawie 3-letniego chłopca. Dzieci w tym wieku są najciekawsze, bo już umieją chodzić, dość dużo umieją powiedzieć i rozumieją co się do nich mówi. Ale z drugiej strony są też bardzo żywe. 100 pomysłów na godzinę, z których kilka muszą zrealizować, bo inaczej nie będą sobą. 1 dzień z takim dzieckiem przynosi refleksje nad tym czy jeśli już to kiedy mieć dziecko, oraz ile. Żartuję. To, że jest to niełatwe zadanie nie powinno stanowić o tym, czy mieć dziecko czy nie. Przynajmniej nie tylko to. Trzeba z rozwagą, w czasie i ilości.

 

...

Ostatnimi czasy nie było widać ani słychać pani poseł Beaty Kempy. Jak widać nowe obowiązki sprawiają, że trzeba więcej czasu przeznaczyć na pracę. W związku z tą nieobecnością powstało kilka różnych teorii co się z panią poseł dzieje. Jedna z nich utkwiła mi w pamięci a mianowicie:


padło pytanie - Gdzie jest pani Kempa?

za chwilę odpowiedź – Na Łysej Górze.

 

Skoro została pełnomocnikiem okręgowym w woj.świętokrzyskim to jest to możliwe. Choć oczywiście złośliwość jest dość łatwa do odczytania. Dla jednych będzie to dobry żart, a dla innych żenujące zachowanie. Ja lubię żarty o politykach, bo mimo, że z tego co robią śmiech i płacz przeplatają się na okrągło, to czasem z polityków tez można się pośmiać. Oni się z nas też śmieją, wciskając kolejne ‘superustawy’ czy obietnice wyborcze.

Wczoraj pani Kempa po kilkudniowej nieobecności pojawiła się w ‘Kropce nad’ i u Moniki Olejnik i stwierdziła, że nie do końca wie o wszystkich ostatnich faktach, bo przez ogrom obowiązków była wyłączona z gry politycznej. O OFE wiedziała i o zamieszaniu z wyjazdem ge.Jaruzelskiego na beatyfikację również. Niewiele natomiast o 'dziwnym ułaskawieniu' (mimo że dziwne, to takie prawo prezydenta i tu szuka się problemów na siłę. Jeśli nie chcemy takich sytuacji, to zabierzmy to prawo prezydentowi, i niech decyzja sądów czy trybunałów będzie ostateczna). Dobrze, że wróciła, bo kto inny potrafi tak dużo mówić i zagłuszać prowadzącą. Choć w porównaniu z ostatnim programem jest duża poprawa. Ciekawostką jest to, że do niedzielnej audycji Moniki Olejnik  ‘7 dzień tygodnia’ w Radiu Zet politycy PiS mają zakaz przychodzenia, a już do ‘Kropki nad i’ oraz do programu ‘Gość Radia Zet’ nie. Z tego wnioskuje, że to nie Monika Olejnik jest problemem, ale konfrontacje z kolegami z innych partii. Bo pozostałe programy to programy typu prowadzący – gość.

Chciałbym jeszcze nawiązać do reformy OFE, której projekt przyjął już rząd. Widać, jak bardzo podzielone są opinie, jednak więcej zauważam tych negatywnych. Coś w tym musi być. Osobiście chyba zaufałbym profesorowi Leszkowi Balcerowiczowi. Dzięki niemu przeszliśmy z socjalizmu do kapitalizmu, to on kilkakrotnie był wicepremierem i ministrem finansów, również był prezesem NBP, co (wg mnie) świadczy o jego wiedzy i umiejętnościach. Z takim doświadczeniem jest wiarygodny. Choć nie on jeden jest doskonałym ekonomistą, to jego opinia najbardziej do mnie dociera. Zobaczymy co przyniesie debata, w której mam (szczególnie) nadzieję na dyskusje prof.Balcerowicza i ministra Rostowskiego. Rząd jednak jeszcze nie zdecydował kto będzie reprezentował stanowisko Rady Ministrów. Może być to właśnie obecny minister finansów lub minister Boni. Liczę na to, że nie będzie to taka dyskusja:

youtube.com/watch?v=Tb1XTIcqaa4

 

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

"Koniec imprezy, dziękuję, dobranoc..."

czwartek, 03 marca 2011 13:27

„Radni powinni zainteresować się suwalskim szpitalem lub hospicjum; tam pieniądze są bardziej potrzebne.” o pomyśle pomnika ofiar katastrofy smoleńskiej wypowiada się jeden z mieszkańców Suwałk. Prawdopodobnie są też opinie pozytywne, ale takich w internecie nie znalazłem. Nie wiedzieć czemu. Wszyscy są przeciw? A może po prostu łatwiej podać tylko te negatywne opinie żeby skompromitować władze Suwałk? Niech ktoś teraz powie, że to Monika Olejnik nie jest obiektywna, gdy zadaje pytanie, prosi o komentarz.
Nigdy nie (z)rozumiem, jaki jest cel stawiania pomników w każdym mieście kiedy ktoś wielki umrze, ktoś ważny tragicznie zginie. Postawmy jeden pomnik w odpowiednim miejscu tak jak np. pomnik Jana Pawła stanąć powinien gdzieś w Wadowicach, a nie w każdym mieście w Polsce. Tak samo pomnik tragicznie zmarłych przedstawicieli RP lecących do Katynia. Niech stanie w Warszawie, gdzie większość mieszkała albo sprawowała swoje funkcje, w miejscu które będzie odpowiednie. To moje osobiste zdanie. Mamy demokrację, i nikomu zabronić nie można. Zastanówmy się czy jednak nie warto byłoby tych pieniędzy z pomników przeznaczyć na ważniejsze sprawy. W Suwałkach dziura dziurę dziura pogania, szpital ma długi prawie tak duże jak Bill Gates  fortunę. Moglibyśmy te 10.000 zł odłożyć sobie na obwodnicę. Co prawda przy kwotach milionowych tej inwestycji jest to kropla w morzu potrzeb, ale gdybyśmy zamiast wydawać pieniądze na takie rzeczy jak pomniki, odkładali te pieniądze i wspomogli GDDKiA i MI, to może bardziej przychylili się do budowy tej drogi. A wracając do obwodnicy, to Prezydent Renkiewicz rozpoczynając swoją kadencję obiecywał walkę o obwodnicę. Walczył dzielnie, wykonywał pomiary natężenia hałasu itp. itd., jeździł do Warszawy na rozmowy, aż w końcu dogadał się. Obwodnica będzie. Może w 2014r. rozpocznie się budowa. MOŻE. Pudzianem polityki to on nie jest…

Znów Bojkot?!

Poseł PiS, Mariusz Błaszczak, w czasie niedzielnej audycji Moniki Olejnik w Radiu Zet "7 dzień tygodnia" poczuł się „naciśnięty:

M.O. - redaktor Monika Olejnik

M.B. - poseł, przewodzniczący KP PiS Mariusz Błaszczak

M.O.: Co miał Prezes na myśli mówiąc o tym, że aparat państwowy jest używany do walki politycznej?

M.B.: Ja miałem nadzieję, że nastąpiła jakaś zmiana, chociażby w porównaniu z ostatnią audycją sprzed tygodnia. No ale skoro nie słyszę też żadnej zmiany, i to szczególnie w postawie Pani redaktor…

M.O.: Przepraszam bardzo, przypomnę Panu, że Pan przepraszał mnie po ostatniej audycji.

M.B.: Tak, ale to był gest, miałem nadzieję na podobne zachowanie ze strony Pani redaktor, natomiast (…)Ja odbieram postawę Pani redaktor jako stronniczą. Ja chciałem się zwrócić do słuchaczy Radia Zet : Proszę Państwa, to jest tak, że od kilku tygodni ja jestem tu poddawany takiej presji i jest to stronnicze, jest to agresywne, jest to kpiarskie. No nie może być tak, że prowadząca nie zdobywa się na obiektywizm …

M.O.: Co ja takiego zrobiłam? Zadałam pytanie

M.B.: tylko mamy do czynienia z sytuacją taką, która powoduje (no) brak szacunku wobec słuchaczy, wobec…Proszę Państwa ja uważam,to jest mój protest ja chce…

M.O.: Przepraszam jeżeli Panu się nie podoba, może Pan nie przychodzić Panie Przewodniczący

M.B.: …dobrze, to ja bardzo dziękuję życzę Państwu miłego dnia ( foch, wychodzi)

M.O.: Pan sam sprowokował tę awanturę, bo nie wydaje się, żeby jakieś moje pytanie dzisiaj było niestosowne.

 

Teraz pytanie co takiego zrobiła redaktor Olejnik, że pan poseł opuścił studio? Nie wiem. Oczekiwał, że nikt o to nie spyta, a Prezes Kaczyński może mówić co chce, i nikt się tym nie zajmie? Jeśli ktoś pyta, bo może nie bo końca zrozumiał co miał na myśli Jarosław Kaczyński, to naturalne jest, że powinno się to wyjaśnić. Jak jednak widać, łatwiej się obrazić i wyjść.

 

"Do polityków PiS został rozesłany SMS, w którym zakazano pojawiania się przedstawicieli PiS w programie Moniki Olejnik do czasu, gdy nie zmienia się zasady audycji. Radio Zet podkreśla, że w audycji "Siódmy dzień tygodnia" zawsze będzie miejsce dla przedstawiciela partii PiS." Ciekawe jak długo to potrwa. Do TVN i TVN 24 wrócili, bo nie opłacał się im bojkot... Zamiast zyskać jedynie tracili.

 

Laid Back - Sunshenie reggae

 

xgeneralx.wrzuta.pl/audio/5t4PcmnsI8E/laid_back_-_sunshine_reggae

 

 

Droga Krajowa nr 8 Suwałki - Budzisko. Nie naprawiamy, stawiamy ograniczenie do 50.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

"Kiedy pytają mnie..."

wtorek, 15 lutego 2011 12:18

„Czy ta kwoka, proszę Pana, była dobrze wychowana?”

Wers ten w 100% kojarzy się z sytuacją zaistniałą podczas spotkania przywódców państw Trójkąta Weimarskiego. Wszyscy zapewne wiedzą ‘o co kaman’, ale dla przypomnienia
szklokontaktowe.tvn24.pl/12844,1,Niezrecznosci,wiadomosc.html

Można czasem popełnić gafę (byle nie za często), ale każdy normalny człowiek wie, że nie należy gości pozostawić samym sobie i zająć się własną osobą. Ja siadam, a wy róbcie co chcecie. Przepraszam, nie jesteśmy w piaskownicy czy na polowaniu. To oficjalne spotkanie organizacji międzynarodowej. Jeden z komentarzy, widza SK dość ostry, ale każdy ma prawo do własnej opinii ja mam prawo mieć swoją filozofię

(por. panna0n.wrzuta.pl/audio/93PhRrpPRjX/mezo_tabb_-_wazne), „Nie chcieliście prezydenta kartofla to macie buraka.”

 

Pomimo, że do wyborów jest jeszcze sporo czasu, to partie, idąc za przykładem PO, zaczynają ustalać tzw.’jedynki’ na listach. Nie za szybko? Na początku sądziłem, że są plany wcześniejszych wyborów, ale chyba nie. To po cóż się tak spieszyć? Ano pewnie po to, żeby zainteresować wyborców sobą jak najwcześniej, i zgarnąć dużo miejsc w parlamencie. Głownie w Sejmie RP. Jak wynika z ostatnich sondaży, Pis-owi stoi, Platformie spada, a rośnie SLD, i PJN. PSL, cały czas ma wahania na granicy progu – raz 3%, następnego dnia 6% i tak cały czas. Krążą więc różne teorie o przyszłych koalicjach, mających utworzyć rząd.
1. PO-SLD(-PSL) – w związku z tym, że sondaże nie dają podstaw do tego aby kontynuować dotychczasową koalicję, trzeba poszukać nowych ‘przyjaciół’. Nie wiadomo czy nie zostawiając starych na poboczu. Skoro z SLD by się udało i wystarczyło posłów, to po co jeszcze PSL-owi oddawać jakieś ministerstwa… Okaże się.

2. PiS-SLD-PSL – koncepcja (za przeproszeniem) z d*py wzięta. PiS, partia konserwatywna, tradycyjna i katolicka miałaby związać się z socjaldemokratyczną partią? Jedni chcą rozdzielności państwa i kościoła, drudzy współżycia tych instytucji. SLD pragnie legalizacji związków homoseksualnych, dania im możliwości adoptowania dzieci, legalizacji aborcji i eutanazji, PiS natomiast czegoś zupełnie odwrotnego. Różnią się w każdym calu, więc nie wyobrażam sobie takiego ‘związku’(choć wygląda na hetero). Ale to tylko polityka.

3. PO-PiS – Hahaha. Chyba nikt w to nie wierzy… Oni się wzajemnie tak nie lubią, że najwyżej mogliby sobie przeszkadzać, i byłoby jak z PiS-LPR-SRP, tylko nie po 2 latach, a po 2 miesiącach.

 

W ten oto sposób dałem się wciągnąć w wybory, które są jeszcze dość daleko. Jak powiedział eurodeputowany Michał Kamiński – „…temat Jarosław Kaczyński nowym premierem Polski jest równie, dla mnie, egzotyczny, jak temat Michał Kamiński na Księżycu…” Dla mnie jest równie egzotyczny.

Osobiście mam dylemat. Bardzo cenię polityków SLD za ich kulturę polityczną, obycie, doświadczenie, a tego w Polsce brakuje. Nie odpowiadają mi jednak ich idee i cele do których zmierzają. Gdyby mieli PO-wskie i PiS-owskie poglądy, to byłoby super. Na chwile obecną na Platformę ani tym bardziej na Prawo i Sprawiedliwość głosować ochoty nie mam. Bądź człowieku mądry…

...

Może nie powinna, ale cieszy mnie reakcja co niektórych działaczy PiS-u na decyzję o wybraniu p.Beaty Kempy na pełnomocnika okręgowego, bez konsultacji z lokalnymi działaczami (jak to mówili sami działacze). Sam osobiście nie chciałbym mieć takiego pełnomocnika, ponieważ nie lubię jej kursu. Zdanie posłanki Kempy jest najmojsze, i nawet nie dyskutuj. Kropka.

youtube.com/watch?v=6jd7TgGn7C0

 

youtube.com/watch?v=gDekREJizmU&feature=related

teksty.org/Paktofonika,Chwile_ulotne
Sam tekst, choć podobne już są, jest nieskomplikowany, ale niosący też pewną myśl, nad którą chwilę warto się zatrzymać. „Odbierzcie dzisiejszy dzień jak podarunek”. Filozoficzne zdanie, które również powinno przynieść jakieś refleksje.

 

Przechodź spokojnie przez hałas i pośpiech i pamiętaj,

jaki spokój można znaleźć w ciszy. O ile to możliwe,

bez wyrzekania się siebie, bądź na dobrej stopie ze wszystkimi.

Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie i wysłuchaj

innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoją

opowieść. Unikaj głośnych i napastliwych, są udręką ducha.

Porównując się z innymi, możesz stać się próżny lub

zgorzkniały, zawsze bowiem znajdziesz gorszych i lepszych od siebie.

Niech twoje osiągnięcia, zarówno jak i plany, będą dla

ciebie źródłem radości. Wykonuj swą pracę z sercem,

jakkolwiek byłaby skromna; ją jedynie posiadasz w

zmiennych kolejach losu.

Bądź ostrożny w interesach, na świecie bowiem pełno oszustwa.

Niech ci to jednak nie zasłoni prawdziwej cnoty. Wielu

ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest

pełne heroizmu. Bądź sobą, zwłaszcza nie udawaj uczucia,

ani też nie podchodź cynicznie do miłości, albowiem

wobec oschłości i rozczarowań ona jest wieczna jak trawa.

Przyjmij spokojnie, co ci lata doradzają, z wdziękiem

wyrzekając się spraw młodości. Rozwijaj siłę ducha,

aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu.

Nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się

ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź

dla siebie łagodny. Jesteś dzieckiem wszechświata nie

mniej niż drzewa i gwiazdy, masz prawo być tutaj. I

czy to dla ciebie jest jasne czy nie, wszechświat bez

wątpienia jest na dobrej drodze. Tak więc żyj w zgodzie

z Bogiem, czymkolwiek on ci się wydaje. Czymkolwiek się

trudnisz i jakiekolwiek są twoje pragnienia, zachowaj

spokój ze swą duszą. Przy całej swej złudności, znoju

i rozwianych marzeniach jest to piękny świat.

Bądź pogodny. Dąż do szczęścia.

...

Madonna - Frozen

spiderpig.wrzuta.pl/audio/awB8xrEeMCT/madonna_-_frozen


Ronan Keating - Life is a rollercoaster

nycrusader.wrzuta.pl/audio/aghqpJuZvsW/ronan_keating_-_life_is_a_rollercoaster

 

Ira - Ikar

wikusia9822.wrzuta.pl/audio/4tpmcK0J4lh/ira_-_ikar

 

Him - Join me

goofy601.wrzuta.pl/audio/11ESApgo0ZC/him_-_join_me


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

"Nie siedem, lecz aż siedemdziesiąt siedem."

poniedziałek, 07 lutego 2011 9:47

„Kocham Polskę … za 200 lat.”
Któż mógł powiedzieć te słowa?( z którym się nawet zgadzam.) Lubię Polskę, nie chcę stąd wyjeżdżać, ale (jak zawsze) mogłoby być lepiej. Od lubię, do kocham jest kawałek drogi. Oby nie 200 lat. Do 20.


Eldo - Są rzeczy, których chciałbym nie pamiętać
 

Są rzeczy, których chciałbym nie pamiętać
Ale żadnej z nich nie chcę się wyrzekać
Jestem tym kim jestem dzięki nim
Jestem człowiekiem i wiem o sobie dużo więcej
Dzięki nim wiem czym jest szczęście
Wiem ile mówią mi blizny na ręce
Wiem co znaczą łzy i jak trudno
Wykuwa się mężczyznę z chłopca jeśli nie jesteś Buddą
I namiętności zbyt często cię zwodzą
I życie kopie w dupę zbyt często za mocno
Ty nie czujesz żalu idziesz dalej naprzód
Bo wolisz iść i upadać niż żyć na kolanach pełen fałszu
Stałem nad grobem koleżki
Z którym w swoim pokoju nagrywałem pierwsze wersy
Są takie rzeczy, których chciałbym nie widzieć
Nie prosić Boga by następny dzień mógł ulgę przynieść

Czasami myślisz ile jeszcze wytrzymasz
Ze świadomością, że wolność drzemie gdzieś w żyłach
Mylisz się, wybierasz źle jak każdy z nas
Od losu kiedyś wszyscy dostają w twarz
Nie umiem żałować bo to pycha
Ty masz tyle samo prawa do szczęścia co każdy z nas
Robię salat i jestem pełen spokoju
Czy chcę coś od świata? Niech zostawi mnie w spokoju
Nie mam życzeń, żyje i gdy będę odchodził
To powiem jak Stachura: "Niech żyje życie"
Niech żyje, ktoś zdrowie pije za cud narodzin
Ktoś płacze bo właśnie ktoś odchodzi
W życiu tak mało mamy chwil by się zatrzymać i pomyśleć
Bo presja każe ciągle coś zdobywać
W życiu tak mało mamy czasu na modlitwę
Na prawdę chowamy się za pozorów kurtyną
W życiu tak mało mamy czasu na miłość
Bo ważniejsza jest teraz materialna przyszłość
Są rzeczy, o których chciałbym nie myśleć
Nie prosić Boga by myśli były jak serce dziecka czyste

 

Nie wysłuchałem w całości tej piosenki, bo nie lubię tego stylu. Po prostu. Ale czasem ktoś ma w opisie lub przeczytam gdzieś fragment, i sprawdzam co to jest. Nieraz okazuje się, że coś czego słuchać nie będę, ma wartościowy tekst. Nie jest to pierwszy przypadek. Zauważam, że w tych piosenkach często słowa mają jakiś sens, przesłanie. (Porównanie – parasolka, solka, solka). Nigdy nie oceniam muzyki w kategoriach: ładna – nieładna, bo tu każdy ma inne zdanie. Jak w każdej dziedzinie życia. I dobrze.  Podoba mi się albo nie podoba – to jest jedyna kategoria w której mogę się wypowiedzieć. Słyszę piosenkę, i albo spodoba mi się, albo nie. Nie potrafię określić jednej kategorii muzyki, której słucham, bo lubię The Rasmus, ale również Rubika. Z młodych, nowych wykonawców, bardzo przypadła mi do gustu Caro Emerald. Czasem niektórzy wykonawcy mają po jednej czy dwie piosenki które lubię. Bardzo cenię twórczość Marka Grechuty, który jest oryginalną postacią w świecie muzyki, niepowtarzalną, i z bardzo sensownymi tekstami. Podobnie jak Agnieszka Osiecka, ze swoimi pięknymi utworami. Najlepsi jednak szybko odchodzą.
Nie przepadam za hip-hopem i rapem. Nie wiem dlaczego, ale najzwyczajniej w świecie nie wytrzymuję gdy leci jakiś utwór z tego gatunku. Podobnie niektórzy reagują np. na Mozarta.

Co za tym idzie, każdy ma jakieś swoje upodobania, i nie należy mówić, że jeśli ktoś słucha np. zespołu Metallica, to od razu satanista, a człowiek lubujący się w muzyce klasycznej to nudziarz, lub jeśli ktoś lubi hip-hop to dres, który słucha tego bo lubi słuchać przekleństw. Nie można zaprzeczyć, że w wielu piosenkach tego stylu używa się dość dużo niekulturalnych słów, ale nieraz niosą one przekaz, czasem większy od muzyki popularnej. Nawet te niecenzuralne.

Niech żyje bal!
Bo to życie to bal jest nad bale!
Niech żyje bal!
Drugi raz nie zaproszą nas wcale!

Jeśli życie jest balem, to faktycznie drugi raz balu nie będzie. Więc należy przeżyć je z uśmiechem na ustach, ciesząc się z tego co się ma, i niczego nie żałować. Wszystko przynosi jakąś naukę, bądź sprawia, że więcej nie popełnimy tego samego błędu. Dobrze jest patrzeć na pozytywne strony życia, a negatywne odrzucić na boczny tor. Nie martw się że coś się skończyło - ciesz się że się w ogóle wydarzyło. Tylko bez przesady w drugą stronę. Jak już coś złego ‘uda się’ nam zrobić, to nie udawajmy, że tego nie było, tylko postarajmy się zmienić to w coś dobrego, naprawić to.

 

„Trud przebaczenia nie jest jedynie skutkiem wydarzeń współczesnych. Nie można pozostawać więźniem przeszłości. Rzecz nie w tym, aby zapomnieć o minionych wydarzeniach, ale by odczytać je w nowym duchu, ucząc się z bolesnych doświadczeń, że tylko miłość buduje, a nienawiść niesie zniszczenie i ruinę. Śmiercionośna rutyna odwetu musi ustąpić miejsca wyzwalającej nowości przebaczenia.” Jan Paweł II.

Najgorzej jest wtedy, gdy ktoś przebaczenie i pokój odrzuca. Od razu odchodzi ochota na prośbę o przebaczenie. Jeśli ktoś coś złego uczynił to przebaczaj mu, ale proś też o przebaczenie. Bo nawet jeśli wydaje Ci się, że nic złego mu nie uczyniłeś, to może ktoś poczuł inaczej.  <<Jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi.>> ( Mt,5,39.)

 

„Przebaczenie jest decyzją osobistą, wyborem serca, które sprzeciwia się spontanicznemu instynktowi, by za zło odpłacać złem.” Jan Paweł II

Jeśli ktoś nie ma ochoty, lub uważa, że nie powinien przebaczyć, lub o przebaczenie prosić, a wiadome jest, że stało się coś, co wskazuje, że tak powinno być, to powinien zastanowić się, do czego w życiu prowadzi taka obojętność. Czy chce tylko wszystkie błędy zmieść pod dywan, bo są niewygodne, czy może w jakiś sposób je naprawić, i wyciągnąć lekcję, by więcej tego samego kroku nie zrobić.

„Umiejętność wybaczania jest podstawą każdego projektu bardziej sprawiedliwego i solidarnego społeczeństwa. Brak przebaczenia jest niezmiernie kosztowny w kontekście rozwoju narodów.” Jan Paweł II. 

Wystarczy spojrzeć na półwysep koreański, gdzie od wielu lat jest źle. Ile razy jedni chcą zgody, to drudzy mają to w *upie. Nawet zdarza się, że chcą wojny. Przez to świat podzielił się na 2 obozy – za Koreą Północną, i za Koreą Południową. Także w razie wojny oba państwa mają sojuszników. Pozostają narody neutralne, ale większość z nich, ma jakieś interesy z którymś z sojuszników, więc i tak mają przerąbane. Polska to już w ogóle. Z jednej strony U.S.A., która jest naszym przyjacielem, a z drugiej Rosja, która zapewnia nam bezpieczeństwo energetyczne… To jakby ktoś spytał co lepsze, biegunka czy zatwardzenie.

Oglądałem trzeci bądź czwarty raz ten sam odcinek programu Szymon Majewski Show, ale za każdym razem Rozmowy w tłoku tak samo mnie rozbawiły. Aktor parodiujący posła Kaczyńskiego jest świetny:

„W wieku 2 lat potrafiłem skłócić całą rodzinę. Mama mówiła, że chcę jeść, tata, że zrobiłem kupę, babcia, że ząbkuję, a ja zwyczajnie darłem dziób. Tak po prostu”

„Jestem nieprawdopodobny, tylko nikt w kraju nie chce w to uwierzyć.”

„Polska jest najważniejsza, ale mniej ważna od Pis-u.”

„Jesteśmy 3 – pan Antoni, ja i mój pierdolec” – parodiowana Nelly Rokita.

Bob Sinclar - Love Generation

hajduk72.wrzuta.pl/audio/2CzHjXH27ej/bob_sinclar_-_love_generation

 

Nelly - Dilemma (Feat. Kelly Rowland)

kw14t3k.wrzuta.pl/audio/avuF44T9CKF/nelly_-_dilemma_feat._kelly_rowland

 

Ira – Wiara

ivee.wrzuta.pl/audio/829Gz2aE4O5/ira_-_wiara

 

Caro Emerald - That Man

slivkowa.wrzuta.pl/audio/04jofHVv8sL/caro_emerald_-_that_man

 

The Rasmus – Bullet

duplej.wrzuta.pl/audio/7GsEE8PmiOv/the_rasmus_-_bullet

 

Piotr Rubik – Zdumienie

dzass.wrzuta.pl/audio/1ZgymNulktl/piotr_rubik_-_zdumienie

W ten oto sposób zaczynając od muzyki, poprzez życie i religie krocząc, a na polityce,  sytuacji na świecie i ‘rozrywce’ kończąc, powstała długa, i chyba trochę zawiiła notatka


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

Źle się dzieje w państwie polskim.

poniedziałek, 31 stycznia 2011 21:18

"Kłamstwo głoszone jako prawda doprowadza do wściekłości." M.Gogol

"Nie lubię takich, którzy atakują, kiedy przeciwnik jest do nich odwrócony plecami [...]. Tak robią tylko śmierdzące tchórze i szumowiny..." J.K.Rowling Harry Potter i Czara Ognia
 
W zwiążku z tym, że biały kolor razi w oczy następuje 'hop siup' zmiana na szary. Plus mniejsza czcionka.
Jakby ktoś nie był zainteresowny moimi wywodami na temat polityki, to od razu mówię, że na końcu jest kilka utworów muzycznych.
 

 

Od pewnego czasu opozycja w postaci PiS-u żyje jedynie katastrofą smoleńską, i wszędzie do niej nawiązuje. Przy tym szukając prawdy, według mnie jej nie szukają. Oni ją znają, i wszyscy mają tą ich prawdę przyjąć. Po prostu ich prawda jest ‘najmojsza’. Figa. Raport MAK-u jaki jest wszyscy widzą (bo Międzypaństwowy Komitet Lotniczy jest tak samo niezależny od Rosji, jak uczeń od nauczyciela. Niby jak się uczysz, to nauczyciel nie może nic, ale praktycznie to może dużo więcej. Wiem co mowię.) i przyjąć go nie można. Komisja Millera, która bada po stronie polskiej tą sprawę, też się nie PiS-owi podoba. Dlaczego? Bo nie powie ona tego co chce PiS usłyszeć, a prawdę. Nie zawsze dla strony polskiej wygodną, ale prawdę, bo całej Polsce na tym zależy (tak mówią, i tak mi się wydaje.) Niektórzy posłowie wkurzyli mnie dość mocno. Nie potrafią prowadzić dyskusji. np. poseł Hofman, który gdy wyczrpie zapas argumentów, przestaje mówić na temat i zaczyna monolog oskarżający rząd w którym podkreśla czasem, że za rządów PiS-u do takich sytuacji by nie dochodziło. Tego nie wiemy, wiemy natomiast do czego wtedy dochodziło.

www.youtube.com/watch?v=WPeG05zU2oM

www.youtube.com/watch?v=LiuSAyafO4E&feature=related

www.youtube.com/watch?v=A-jdlC6q0gI&feature=related

Kolejna postacią zauważalną i bardzo odważną (w sensie niepochlebnym) jest posłanka Kempa. Jak ona i partia chcą współpracować z rządem (choć ja uważam że nie chcą, to taki ‘pic na wode, fotomontaż’) skoro nie słucha tego co się do niej mówi. W takim razie na czym polega i jak powinna wyglądać współpraca według pani Kempy? Jeśli ona nie słucha, to jej też nie będą słuchać. Bo niby dlaczego jej należy słuchać, a innych nie.

szklokontaktowe.tvn24.pl/12658,6,Kapitulacja,wiadomosc.html

Komentarz pana Wojtka Zimińskiego, jak często, jest bardzo trafny.

O pośle Macierewiczu rozwodzić się tu nie będę, bo nie warto. Jak go widzę to zaczynam się śmiać i płakać jednocześnie.

WAŻNE! Poseł Kaczyński wraz z partią może znów zbojkotować stacje grupy TVN

szklokontaktowe.tvn24.pl/12709,3,Powtorka-z-historii,wiadomosc.html

Jeszcze jedno nawiązanie do PiSu. Trochę wredne, ale :

szklokontaktowe.tvn24.pl/12695,3,Dwuglos,wiadomosc.html

W zwiąku z tym, że nie tylko zachowanie opzycji mi się nie podoba, przejdźmy do rządzących. Decyzje podjęte w sprawie OFE nie są według mnie dobra decyzją. Nie w sensie ekonomicznym (bo na tym znam się mniej wiecej z naciskiem na mniej) ale w sensie wolności. Dlaczego rząd ma mi powiedzieć w jaki sposób mam odkładać na emeryturę?  Może dać mi wybór, i ja sam zdecyduję jak chcę te pieniądze inwestować. Z tego co wiem zmiany proponowane przez PRM i Ministra Finansów nie dadzą ogromnych oszczędności, nie zniwelują długu publicznego, ani nie załatają dziury budżetowej.

Kolejna sprawa to koleje i drogi. Opóźnienia pociągów zostały spowodowane przez Przeesa PKP, potem przez nowy rozkład a potem przez zimę za którą możliwe że odpowiedzialne jest PO. Dymisja ministra Grabarczyka niewiele by dała, bo on bezpośrednio nie będzie budował kolei, ani układał rozkładów, co nie znaczy że nie ponosi w pewnym stopniu odpowiedzialności za zaistniałą sytuację.Natomiast kwiaty wręczone po głosowaniu w Sejmie to chyba przesada. Nawet nie chyba a na pewno Jeden plus daję Platformie za to, że istnieje u nich wolność wypowiedzi. Chodzi tu o wypowiedź marszłka Schetyny, który skrytykował PRM za opieszałą reakcje po opublikowaniu raportu MAK-u. Wedle mojej opinii jeśli miał jakieś pretensje, mógł załatwić to w inny sposób. Gdzieś gdzie nie było kamer, powinien był powiedzieć PRM, że uważa, iż popełnił on błąd. W każdym razie nie został zawieszony ani wyrzucony więc sądzę, iż sytuacja została wyjaśniona.

Może teraz trochę innych historyjek politycznych. Zacznijmy od Pani Prezydent m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz

szklokontaktowe.tvn24.pl/12315,36,Zielono,wiadomosc.html

Kolejno posłanka Sierakowska, która skojarzyła mi się z jedną z moich nauczycielek, a raczej z jej wypowiedzią ‘I wszystko’. Poseł Pięta miał siedzieć i słuchać, a nie się drzeć. Wszystko.

szklokontaktowe.tvn24.pl/12659,6,Cicho!,wiadomosc.html

Bardzo sobie cenię satyryków, komentatorów wydarzeń politycznych którzy potrafią podejśc do tego wszystkiego z przymrużeniem oka. Dawniej robił to świetnie Krzysztof Daukszewicz, zresztą nadal to robi:

hypocrite.wrzuta.pl/audio/2qitKNBkJo4/krzysztof_daukszewicz_-_list_do_pana_hrabiego

Także Artur Andrus, który jest dla mnie pewnym wzorem i autorytetem. On do wszystkiego podchodzi z dystnsem. Przede wszystkim do siebie. Wie że ma wady, ale potrafi to wykorzystać. Nie umniejsza natomiast sobie, nie robi z siebie kogoś kto uważa, że nie jest dobry, nie chwali się sobą, ale wie że potrfi coś dobrze robić, i to robi. Oby jak najdłużej. Rzadko tworzy o polityce i politykach, czasem gdzieś skomentuje, najczęściej w Szkle Kontaktowym. Może i lepiej. Jednak jego teksty i nieraz wykonania są niepowtzrzalne. Mały przykład jego twórczości:

w543.wrzuta.pl/audio/6BXEuUgotZi/artur_andrus_-_kompromitujaca_tlumacza_wiazanka_przebojow_boney_m

i coś opisującego polską mentalność:

w71.wrzuta.pl/audio/43LXPjKcRN0/artur_andrus_-_wiersz_o_tym_ze_nie_wiadomo_o_co_nam_chodzi

Bardzo dobrze potrafi dowalić Maria Czubaszek, która komentując politykę chcę się przy tym bawić. Ale też nie zbyt często zajmuje się tą dziedziną. Z tego co zauważyłem, bardzo lubi rozmawiać na tematy seksualne. Wystarczy pooglądać Spadkobierców, lub jej wizytę u Kuby Wojewódzkiego. A dziś trochę inaczej, wystąpienie w TVN24:

szklokontaktowe.tvn24.pl/12576,15,Helikopter,wiadomosc.html

 

Ostatnio znalazłem na dysku artukuł z portalu onet.pl . Nie wiem z kiedy, ale komentarz jest jeden – jeśli coś robi się niezgodnie z tym czego chce PiS powinno podać się do dymisji

<<Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS, w czasie programu "7 dzień tygodnia" w Radiu Zet, powiedział, że prezydent Bronisław Komorowski powinien podać się do dymisji. W ten sposób odpowiedział na pytanie, co oznacza sformułowanie Jarosława Kaczyńskiego "zniknąć z życia publicznego", którego prezes PiS użył w czasie piątkowego wystąpienia na zgromadzeniu obywatelskim w Warszawie.

Jarosław Kaczyński powiedział w piątek, że "smoleńska gra", do której wciągnięto "obce państwo" (Rosję - red.), toczyła się przez miesiące. Doprowadziła do rozdzielenia wizyt w Katyniu. - Ten tylko fakt, gdyby go zmienić, mógł zapobiec katastrofie - dodał. - Niezależnie od wyników badań, tacy ludzie, jak Bronisław Komorowski, Donald Tusk, Radosław Sikorski, Bogdan Klich i Tomasz Arabski muszą zejść z polskiej sceny politycznej raz na zawsze - podkreślił prezes PiS.

Mariusz Błaszczak w czasie programu został poproszony o wyjaśnienie, co oznacza sformułowanie "zniknąć z życia publicznego". Odpowiedział: "Odejść ze sceny politycznej. Podać się do dymisji".

Wyjaśnił, że prezydent Komorowski powinien podać się do dymisji, ponieważ "ponosi odpowiedzialność moralną i polityczną za ten przemysł pogardy", który doprowadził do rozdzielenia wizyt w Katyniu.

- Jest tak, że służby traktowały tę wizytę w taki sposób w jaki nie powinny. Nie dopełniono obowiązków. Obniżenie prestiżu prezydenta było faktem - mówił Mariusz Błaszczak.

Szef klubu Prawa i Sprawiedliwości dodał, że Bronisław Komorowski co innego mówił w czasie kampanii wyborczej, a co innego po wygranych wyborach. Błaszczak podkreślił, że to Bronisław Komorowski chciał przenieść krzyż z Krakowskiego Przedmieścia i rozpoczął problem, którego nie chce teraz rozwiązać.

Poseł PiS powiedział także, że prezydent wspiera tylko część rodzin ofiar. Pytał, dlaczego nie odpowiada na inicjatywę komitetu społecznego ws. pomnika upamiętniającego ofiary katastrofy. - Bronisław Komorowski powinien wyjść do ludzi i porozmawiać z ludźmi. Powinien szukać porozumienia na Krakowskim Przedmieściu - proponował Mariusz Błaszczak.>>

….

MeatLoaf - I Would Do Anything For Love

greencat.wrzuta.pl/audio/2esRtOxd2IN/meatloaf_-_i_would_do_anything_for_love

 

Soul Asylum - Runaway train

losiek1201.wrzuta.pl/audio/7fCN22ba7QK/soul_asylum_-_runaway_train

 

Beloved - Sweet Harmony

luksio.wrzuta.pl/audio/6j15crcKVbd/beloved-sweet_harmony

 

Crowded House - Hey Now, Hey Now

flauros.wrzuta.pl/audio/2LFJWhPTnKK/crowded_house_-_hey_now_hey_now

 

Caro Emerald - Back It Up

slivkowa.wrzuta.pl/audio/0oGhsf8tX3N/caro_emerald_-_back_it_up

p.s.
Pamiętając mój niedawny wpis, dziś wymskło mi sie niecenzuralne "ja ********", gdyż ponieważ pisałem 2 razy tą notkę. Powód - zamknięcie przez przypadek okienka z tekstem bez zapisania...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

M&M - Muzyka i Matematyka

wtorek, 25 stycznia 2011 11:35

"Szczerze - Ja Pana nigdy nie słucham(...) Czy Pan wie na jakiej Pan jest ścieżce, i na jakim Pan jest kursie, czy Pan wie kto Pana naprowadza i z której wieży?"B.Kempa

Gratis coś ciekawszego :)

szklokontaktowe.tvn24.pl/12659,4,Cicho!,wiadomosc.html

"- Mamy tutaj połączenie prostytucji z muzyką... Coś tu ku**a nie gra!" matematyka...

Ale muzyka gra.

Nickelback – Far away

onelastbreathe.wrzuta.pl/audio/1st1Z9REPmR/nickelback_-_far_away

Apocaliptyca & The Rasmus – Bittersweet

mmanson.wrzuta.pl/audio/0PMeyybUlr1/apocalyptica_him_the_rasmus_-_bittersweet

The Rasmus – Liquid

zaba212.wrzuta.pl/audio/4BRkSegmHdx/the_rasmus_-_liquid

T.Love – Luźny Yanek

asia121.wrzuta.pl/audio/8MJSQDIvMGR/t.love_-_luzny_yanek

T.Love – King

malenski.wrzuta.pl/audio/1nc2eZUib4A/t.love_-_king

Texas – Summer son

malenski.wrzuta.pl/audio/6w8NVuIeHgY/texas_-_summer_son

Crowded House – Hey now

w683.wrzuta.pl/audio/16Es3Pu2ov7/crowded_house_-_hey_now_hey_now

Britney Spears – Baby one more time

migotka08.wrzuta.pl/audio/2VtDwf6FggJ/britney_spears_-_baby_one_more_time

 

 

Leonard Cohen-Nick Cave- Where the wild roses grow

soulseeker.wrzuta.pl/audio/1ISFs7aELu9/leonard_cohen-nick_cave-_-_where_the_wild_roses_grow

Upiór w operze - Maskarada

artris.wrzuta.pl/audio/02LgkMe7mVO/upior_w_operze_-maskarada

Taniec Węgierski

johnwayneagunia.wrzuta.pl/audio/8zZhLrtUB6t/johannes_brahms_-_taniec_wegierski

Russian Red Army Choir

vejita.wrzuta.pl/audio/aRI0iDtWs09/russian_red_army_choir_-_the_sacred_war

Wagner – Ride of the Valkyries

lakom18.wrzuta.pl/audio/5wIgGQcY04S/wagner_-_ride_of_the_valkyries

Piotr Rubik – Zdumienie

anulka833.wrzuta.pl/audio/6XFy0CuHCro/piotr_rubik_zdumienie_-_ma_sens


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

*********** o Szopenie. Czyli o *********** słów kilka.

czwartek, 13 stycznia 2011 22:04

Ogólnie słowo z tytułu uznawane jest za obraźliwe lub wulgarne. Ma jednak ono kilka znaczeń. Chciałbym zatrzymać się na tych które ja znam, a jeśli ktoś zna więcej to proszę pisać. Oto i one:

1.********* - używane często na określenie stosunku płciowego, przez ludzi, którzy używając wulgaryzmów czują się fajniejsi, lub myślą, że są za takich uważani.

2.jak cz.1 w tytule – jest to po prostu mówienie o niczym, o czymś co zupełnie nie interesuje rozmówcy lub o sprawach błahych.

3.o ja ******** - zwykle używane gdy ponoszą człowieka emocje, wywołane prze jakieś zdarzenie którego skutkiem jest szok. Wyraża ono zdziwienie i nieraz zaskoczenie.

4.******** Cię/to – gdy chcemy pokazać, że mamy kogoś lub coś w głębokim poważaniu, i zupełnie nas dana osoba, rzecz albo sytuacja nie obchodzi.

5.s********(się) - po prostu zepsuć, ale gdy ktoś mówi, nie że zepsuliśmy ale właśnie to słowo, to nabiera rozmiaru tragedii lub klęski.(lub gdy coś się nam zepsuje też używamy tego słowa, zamiast ‘zepsuło się’)

6.przy********* - czyli po prostu kogoś uderzyć, walnąć.

7.o********* się - nic nie robić, być leniem.

Proszę nie myśleć, że piszę to bez celu. Podszedłem do tej notatki trochę egoistycznie. To znaczy, że każde z powyższych stwierdzeń spróbuje dopasować do siebie, zatem:
ad.1 – nie dotyczy
ad2 – jeszcze nikt mi nie powiedział nic takiego ,więc raczej nie(na blogu zwykle jest o kimś, czymś jakiejś sytuacji lub wydarzeniu)
ad.3 – nie używam, natomiast (co nie jest chwalebne) zamiast tego używam określenia ‘Mater Dei!’, czego muszę się oduczyć
ad4. – zdarza mi się, ale bardzo rzadko, bo zwykle zajmują mnie wszystkie sprawy i osoby
ad5. – czasem coś złamię, skręcę, czy złapie katar, ale ogólnie nie psuję się aż tak
ad6. – jeszcze nie miałem okazji, but never say never
ad7. – od pewnego czasu jest to moja codzienność. Niestety. (2-3h/tydzień to nie jest praca…choć dobrze płacą;))

Notatka chyba nie jest do końca mieści się w konwencji tego bloga, ale jak bym jeszcze trochę pomyślał, to o innych wulgaryzmach też można napisać podobną notkę. Może zmiana zagadnień podejmowanych na blogu? Nie sądzę, to chyba taki jednorazowy wybryk.

„Masz prawo do własnej opinii ,ok.
Ja mam prawo mieć swoją filozofię.”

Ahh.. chciałbym zauważyć, że anonimowość to fajna sprawa, mówi się co się chce, a zbytnio nie można się do tych słów odnieść, bo nie wiadomo do kogo je kierować.
Odwaga, odpowiedzialność i wspominany już kiedyś honor.

kotek009.wrzuta.pl/audio/5ctaha0SHJV/mezo_-_wazne

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Miesięcznica-miesiącznica.

środa, 12 stycznia 2011 10:59

10-ty dzień każdego miesiąca od 9 miesięcy jest przez moją osobę traktowany  jako kolejny dzień walki polaków między sobą. A raczej pobudzanie do tej walki.  Dzielenie na tych dobrych i tych nie do końca. Tylko, jak to powiedział kiedyś Krzysztof Daukszewicz „i tylko że teraz zło na odwrót wyglądało.” Ogólnie nie wiem jakim cudem stworzył się podział dobrzy-źli. Niby Ci którzy myślą inaczej niż Pan Prezes (czyli że białe nie jest białe a czarne nie jest czarne) to są niedobrzy. Nie wiemy kto ma rację, ale myśleć może każdy i mieć własne zdanie również (co nie znaczy, że od razu jest się złym). Kiedyś już napisałem coś chyba na ten temat, ale chciałbym powrócić (tak jak Pan Prezes co miesiąc wraca). Od kiedy oddaje się cześć zmarłemu, w miejscu w którym mieszkał? O ile mi wiadomo, zwykle ludzie udają się w tym celu na cmentarz, lub jeśli zginął w jakiejś katastrofie, to ewentualnie na jej miejsce. Dlaczego więc, niektórzy próbują wprowadzać jakieś novum? (Szczególnie, że akurat poglądy tej osoby są dość konserwatywne.) Gdyby tak każdy zaczął stawiać znicze, składać wieńce pod domem zmarłego, to oznaczałoby, że w tym miejscu nikt inny nie powinien mieszkać. {[(Jeśli ktoś by mi pod oknem tak robił to byłbym naprawdę wkurzony. )]}Ale niektórzy uważają, że takie ich ‘święte’ prawo.… Powinien przyjść Piłsudski i zrobić porządek.

...

Oglądając wczorajsze lub przedwczorajsze  szkło kontaktowe, zauważyłem dość interesującego smsa o treści:
„Nie wiem dlaczego, ale pan Błaszczak kojarzy mi się ze smerfem Ważniakiem.”
Oczywiście była chwilowa dyskusja, że innym ze smerfem Marudą, a komuś innemu z zupełnie odmiennymi postaciami z bajek… To tak na marginesie.

...

A obecnej sytuacji politycznej i ekonomiczno-gospodarczej komentować nie będę... Nie warto. Obrazek poniżej będzie idealny...

nikovac.wrzuta.pl/audio/8aQ62TPNaI2/kowalski_-_piosenka_o_jedrku_lepieju

hypocrite.wrzuta.pl/audio/2qitKNBkJo4/krzysztof_daukszewicz_-_list_do_pana_hrabiego

 

P.S.

Jeśli ktoś nie do końca rozumie, co mam na myśli, to spokojnie, bo nie umiem opisać tego co dokladnie mam w głowie, i chyba nawet byłoby to niebezpieczne(może karalne). Niby myśleć można, ale czasem lepiej zachować to dla siebie.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

Każde kłamstwo wypowiedziane nawet tysiąc razy nie stanie się rzeczywistoscią. Kłamstwo zabija przyjaźń, prawda zabija miłość.

wtorek, 04 stycznia 2011 10:06

Każdy człowiek popełnia czasem błędy, choćby nawet bardzo się starał zminimalizować ich ilość. Poprzez "błędy" rozumiem wszystko od pomyłki logicznej w dyskusji, aż po poważne błędy życiowe.

W sytuacji gdy ktoś się myli, gdy udowodni mu się błąd, można zaobserwować dwa podstawowe zachowania:
- Przyznanie się do pomyłki/błędu/winy i ewentualnie obietnica poprawy.
- Pójście w zaparte i obrona swojego stanowiska na siłę, często wbrew logice. Wariantem tego zachowania jest przemilczenie tematu/ucieczka od dyskusji.

Wydawać by się mogło, że zachowanie numer jeden jest poprawne. Że zgodnie z sumieniem należy przyznać się do błedu gdy się go popełniło.
W ogromnej większości przypaków dzieje się jednak inaczej.Zazwyczaj najlepsze na co możemy liczyć, to że ktoś po cichu zmodyfikuje swoje zachowanie, choć na torturach by sie do tego nie przyznał i będzie twierdził że cały czas miał rację.

pytamy.pl/title,czy-warto-przyznawac-sie-do-bledow,pytanie.html

Skąd u ludzi bierze się strach przed przyznaniem się do własnych pomyłek, błędów? Strach przed konsekwencjami? Wstyd? Ujma na honorze? Zapewne tak. Jednak wg mnie istnieją dwa typy popełnianych przez nas błędów:

1.nieświadome - gdy czasem coś powiemy będąc pewni, a później sprawdzimy i okaże się, że jedak się pomyliliśmy. W tym przypadku przyznanie się do błędu nie jest trudne, i prawie każdemu przychodzi z łatwością.

2.dziwne - kiedy wiemy, że ktoś inny ma racje, a i tak obstajemy przy swoim. Wtedy żadne krzyki nie przekonaja, że białe jest białe, a czarne jest czarne.

 a

Prawdziwym błędem jest błąd popełnić i nie naprawić go.

lemontea.wrzuta.pl/audio/9aBdG1aGOtj/artur_andrus_-_wiersz_o_tym_ze_problemy_dzieci_nalezy_traktowac_powaznie


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (18) | dodaj komentarz

Strach ma wielkie oczy.

środa, 29 grudnia 2010 10:22

Odwaga, odpowiedzialność. Gdzie to wszystko ginie w dzisiejszych czasach? Miłość, przebaczenie, wiara w dobre intencje, też chyba znika z życia w XXI wieku. Zaufanie to coś czym darzy się drugiego człowieka, który nas nie zawodzi, dotrzymuje danego słowa. Czasem zbyt łatwo komuś ufamy, a później okazuje się, że nie warto, bo ktoś tego i tak nie docenia, a nawet nadużywa. Przy słowie ‘zaufanie’ znajduje się słowo ‘honor’(wg mnie). Bo ktoś kto jest honorowy, uczciwy nie zawodzi zaufania drugiego człowieka, dotrzymuje słowa, i jeśli zachodzi taka potrzeba to potrafi przyznać się do błędu (ewentualnie za niego przeprosić). Czasem przymiotnik ten dodaje się, gdy chce się pokazać bezinteresowność drugiego człowieka np.: wolontariat, oddawanie krwi. Nie zawsze jednak pewne czynności ludzie wykonują tylko aby pomóc innym. Więc po co? Tu znajdują się przeróżne odpowiedzi, dużo by pisać.

 

„ J: - Przepraszam Cię Dorin,…, ale na pierwszy rzut oka to on nie zasługuje na miłość, tylko na troskę.
G: - Taki szczur!

D: -…trudny typ, nazwał Cię szczurem, sam też nie lepszy.

G: - Poprzedniego nazwałem waleniem”

Ot ciekawostka, jaki charakter ma człowiek, który był porównany do szczura albo walenia? (liczę na pomoc czytelników).

 

Artur Andrus
"Wiersz o tym, że powinniśmy wybaczać, ale pamiętać,
a zwycięstwo musi być po naszej stronie"


Jan Świteź - mąż niejakiej
Jadwigi Świtezianki
Przysiągł, że będzie miał tylko
Skandynawskie kochanki

Żeby z tej namiętności
Móc chociaż trochę korzystać
Pływa co dwa tygodnie
Ze Świnoujścia do Ystad.

Na szczęście dużo zarabia
Gdyż jest nauczycielem
I w związku z tym dobrobytem
Pozwala sobie na wiele

Jednej kupuje róże
A drugiej kupił palmę
Ma trzy kochanki w Sztokholmie,
Dwie w Lundzie i jedną w Malme.

Kiedyś wyznał kolegom:
"Ja je tak bałamucę
Po czym ni stąd ni zowąd
Po prostu je porzucę

Bo co mi tam jakaś Grecja,
Włochy, Hiszpania czy Francja,
Porzucić Skandynawkę!
To jest ekstrawagancja!"

Państwo być może myślą,
Że Świteź jest idiotą
Nie! On tylko w ten sposób
Bierze odwet za potop.

Dwie zostawił z długami,
Jedną zostawił z dzieckiem
I tylko jednej nie uwiódł...
(Nazwał ją "Klęską pod Kłeckiem"

To na pamiątkę porażki
Wojsk Stefana Czarnieckiego
W maju roku tysiąc sześćset
Pięćdziesiątego szóstego)

Spójrzcie na Jana Świtezia
Mężczyźni, młodzieńcy, chłopcy
Czas pomścić tę biedną ziemię
Sponiewieraną przez obcych

Niech każdy sobie wybierze
Dowolny fakt historyczny
I niechaj śmiało przyjemne
Połączy z patriotycznym!

(Śpiew): Obok orła znak Pogoni, znak Pogoni
I szwedzka Korona
Różne są pojęcia zemsty
I ojczyzny łona...

amciej.wrzuta.pl/audio/5JPjCRXB54v/t.love_-_wychowanie

p.s.

Chyba jednak zostanę zesłany na Sybir z resztą...


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (10) | dodaj komentarz

Dzielę się.

wtorek, 14 grudnia 2010 10:39

"Kłamstwo należy przeciwstawiać prawdzie i faktom."

Tu przytoczę pewną historię, którą wczoraj usłyszałem/poznałem. Wiele lat temu, pewien maturzysta, wybierając się na studia, usłyszał od swojej Pani Profesor języka rosyjskiego, że nigdy nie nauczy się żadnego języka obcego. Cóż, z ruskiego orłem nie był, a nawet wprost przeciwnie więc uznał te słowa za prawdę. Po kilku latach gdzieś w pamięci znalazł te słowa, i zaczął myśleć. Doszedł do wniosku, że jest to kłamstwo, bo pracował w Niemczech, we Włoszech i swobodnie umie wypowiedzieć się i pisać w obu tych językach, więc w tej chwili zdanie to nie ma większego sensu. Krótki morał – nie należy wierzyć we wszystko co nam ludzie mówią, co nam wciskają, bo jeśli przyjmiemy każde zdanie do siebie, to może okazać się, że nie jesteśmy w ogóle potrzebni. Musimy zawsze to, co nam ludzie mówią, porównać z faktami, czyli z prawdą.

"Nie ma złych ludzi, są tylko nieszczęśliwi."

Jeśli przyjąć, że ludzie czynią zło z własnego nieszczęścia, własnych niepowodzeń, to znaczy, że nie chcą być osamotnieni. Jeśli ktoś robi coś złego, to unieszczęśliwia innego człowieka. Pasuje tu pewne powiedzenie : „pies ogrodnika”, bo skoro ja nie mogę być szczęśliwy, to dlaczego inny ma być. Tak jest najprościej. Czy jednak nie lepiej zrobić tak, żeby postarać się być szczęśliwszym, i także cieszyć się szczęściem innych? Może nie jest to proste, ale jednak lepiej, żeby było dwoje szczęśliwych ludzi na tym świecie niż żaden z nich. Lub nawet jeden szczęśliwy człowiek, mający kogoś, kto będzie się z nim cieszył tą radością, wtedy na pewno przyjdzie i czas szczęścia dla tego drugiego. A w związku ze zbliżającymi się świętami Narodzenia Pańskiego, wybaczajmy sobie.

Na koniec dodam, żeby nikt nie pomyślał, iż jestem mądry, że tylko rozwinąłem główne zdania które usłyszałem wczoraj na rekolekcjach. Siedząc jeszcze w kościele, myślałem już o tym co słyszę. Czasem jeśli ktoś na ambonie przynudza, to nawet nie myślę o tym co powiedział, czasem dopiero jak mam chwilę spokoju, a wczoraj już podczas kazania miałem jakieś przemyślenia.

 

http://marcosmarek.wrzuta.pl/audio/8fKwd84lbFG/dzielmy_sie_wiara


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Englishman in New York. Englishwoman in Suwałki.

środa, 08 grudnia 2010 14:17

A co. W czym niby Suwałki są gorsze od Nowego Jorku.?
Sądzę, że w niczym. Różnią się i to znacznie, ale czy są gorsze?
Jak na nasze warunki, możliwości i budżet to sądzę, że rozwijamy
się lepiej niż niejedno duże miasto. Zmiany są zauważalne na
każdym kroku. Coraz więcej udogodnień, miejsc użyteczności
publicznej, a co za tym idzie miejsc gdzie można po prostu iść i
wyrwać się od nudy (choć spacer też jest równie przyjemny).
Wszystko pięknie, ładnie ale nie był bym sobą, gdybym nie
dorzucił łyżki dziegciu do tego miodu. Jakim kosztem!?
Fakt, nikt mi nie powie teraz że mieszkamy w mieście zabitym
dechami, (to, że wszędzie daleko to inna sprawa, ale miasto ma
dzięki temu swój urok i spokój.)
ale dług miasta jest duży. Bardzo.
Tym jak do tej pory nikt się nie przejmuje. Inwestycja goni
inwestycje, ul.Reja, Plaza, AquaPark, piękna (choć niefunkcjonalna)
kostka przy Parku Konstytucji 3 Maja i Urzędzie Miasta,
budowa OBI, Carrefour’a, plany względem Tesco i przebudowy ulic
oraz placu przy Statoil. Będzie nowocześnie, ale ktoś i tak w końcu
będzie musiał za to zapłacić.  Ale przynajmniej będziemy może
kiedyś  ‘polskim New Yorkiem.’

Ale wracając do pierwszego zdania, to właśnie przyjechała koleżanka
z czasów liceum (dziwnie to brzmi), właśnie z England, gdzie przez
ostatnie pół roku przebywała. I niestety za niedługo tam wróci.
W związku z tym przyjazdem jednak, jak to w naszej klasie tradycyjnie
bywa, zorganizowana była integracja. Równie tradycyjnie w ‘Warce’.
Powiem szczerze, że czas płynął bardzo szybko. 5 godzin minęło jak
krótka chwila. Niektórzy już zauważyli pewną wypowiedź „ No ja
pie*dole, oddaj to szklankę!”. Cóż, żeby było wszystko jasne była
szklanka po drinku, w którym było dużo limonek i cytryn, które
kolekcjonowaliśmy po zjedzeniu. Było również duuużo lodu, który
co niektórzy zjadali. W pewnym momencie znalazło się tam trochę
piwa, i szklanka na pewno miała dość i produktów w sobie i maltretacji,
co chyba zauważył barman, przyszedł i porwał szklankę, a właśnie wtedy
padły owe słowa. Skończyła się zabawa. Wszystko co dobre kiedyś się kończy.

Co do spacerów, to powiem, że najczęściej te wieczorno-nocne,
(czasem powrotne) są najciekawsze, i najprzyjemniejsze. Nieraz
droga do domu, jest bardzo okrężna, ale z własnego wyboru. I nigdy
ich nie żałuje. A co za tym idzie, tu również składam podziękowanie
towarzyszowi ‘podróży’.

A i jedna uwaga, co do inwestycji, to czasem warto zainwestować w
odśnieżanie chodników. Szczególnie alejek w parkach, które w tym
roku łopaty nie widziały.

Tyle. Można by pisać wiele więcej, ale kto będzie to czytał. Lepiej
kilkakrotnie po trochu, niż raz za dużo.
 Senk ju wery macz.

bhmt.wrzuta.pl/audio/5Nqd1skioYI/karp_2010


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

For everyone...

poniedziałek, 29 listopada 2010 21:32

Today only music. W dodatku kolorowa :)
Polityka ważna, ale kultura muzyczna musi być.
[W przeciwieństwie do polityki(por. posłanka Wróbel vs.
poseł Węgrzyn & poseł Czuma) gdzie kultury brak.]
ale polityka na bieżąco, żeby nie było, tylko nie przynudzam tu...

Poza tym walk walk & walk.

 

Zatem dla cierpliwych kilka piosenek:

Anastacia – I’m outta love

http://menudo.wrzuta.pl/audio/7cHT0Ri7et9/anastacia_-_i_m_outta_love

Berenice - I'd Rather Sleep Alone

http://darkmustang.wrzuta.pl/audio/3FcXnpASVqF/berenice_-_i_d_rather_sleep_alone

Booty Luv - Boogie tonight

http://hottie17.wrzuta.pl/audio/7nmEwFMqqaB/booty_luv-boogie_tonight

Craig David - Rise And Fall (Ft. Sting)

http://marianoooo.wrzuta.pl/audio/76O9PtnHogn/craig_david_-_rise_and_fall_ft._sting

Dido - Here with me

http://eylein.wrzuta.pl/audio/28sHy2pgp3L/dido_-_here_with_me

Emma Bunton - What Took You So Long

http://bernard123.wrzuta.pl/audio/4t46rPOVIMi/emma_bunton_-_what_took_you_so_long

Evanescence & Linkin Park - Wake me up inside

http://exit127.wrzuta.pl/audio/1VbbXvbql2c/evanescence_linkin_park-wake_me_up_inside

James Blunt – 1973

http://angeliska185.wrzuta.pl/audio/2jZsugFThPm/james_blunt_-_1973

Jennifer Lopez - Ain't it funny

http://w574.wrzuta.pl/audio/0l8UPo7USIh/jennifer_lopez_-_ain_t_it_funny

Lady Antebellum - Need You Now

http://marllen.wrzuta.pl/audio/41Dm20VtAul/lady_antebellum_-_need_you_now

Mans Zelmerlow - Brother Oh Brother

http://olga89.wrzuta.pl/audio/2mP5VDvDXHL/mans_zelmerlow-brother_oh_brother

Meja - All About The Money

http://mistrzoo.wrzuta.pl/audio/8NApzHtRvan/meja_-_all_about_the_money

No Doubt - It's My Life

http://wojciechpol.wrzuta.pl/audio/3QqsrDVYAwy/no_doubt-_it_s_my_life

Olly Murs - Thinking Of Me

http://myshow1909.wrzuta.pl/audio/9MTqIbhXpQP/olly_murs_-_thinking_of_me

Shakira feat. Dizzee Rascal – Loca

http://malenski.wrzuta.pl/audio/5PmBw5C8yHC/shakira_feat._dizzee_rascal_-_loca

Sinead O'Connor - Nothing Compares To You

http://bazyl69.wrzuta.pl/audio/9sDAVn10IJ3/sinead_o_connor_-_nothing_compares_to_you

Sixpence None The Richer- Kiss me

http://santera.wrzuta.pl/audio/38eleJ0qEAF/sixpence_none_the_richer-_kiss_me


I coś dla tych którzy lubią taką muzykę:


Red Hot Chili Peppers - Californication

http://djuk.wrzuta.pl/audio/aVrL0PShEao/red_hot_chili_peppers_-_californication

Red Hot Chili Peppers – Otherside

http://w641.wrzuta.pl/audio/97OvdfC7oId/red_hot_chili_peppers-_other_side

The Rasmus - Funeral song

http://devil18a.wrzuta.pl/audio/8SMYnB1hahJ/the_rasmus_-_funeral_song

The Rasmus - First day of my life

http://devil18a.wrzuta.pl/audio/90R4ZBWTBx1/the_rasmus_-_first_day_of_my_life

The Rasmus - Last waltz

http://calender.wrzuta.pl/audio/6NpQklwfeg6/the_rasmus_-_last_waltz

 

Najlepsiejsza wersja tego utworu, który większość myślę zna:

Metalica (London Symphony Orchestra) - Nothing Else Matters

http://keikoo.wrzuta.pl/audio/9Ub7tsDMa6U/metalica_london_symphony_orchestra_-_nothing_else_matters_metallica

 


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (6) | dodaj komentarz

"What should 'aj' do?"

wtorek, 16 listopada 2010 22:10

Niektórzy się chyba nigdy nie zmienią. Cóż, gdybym

nie miał takiego charakteru jaki mam, to miałbym to

w poważaniu. Ale nie. Bo znajdzie się coś, co nie pozwala

tego olać. Ja rozumiem gdybym chciał tylko tym ważnym

pomóc, a mi nie stanowi różnicy przyjaciel/nieprzyjaciel.

Czasem staram sie już nie wtrącać, nie przynudzać, bo wiem

że mogę wkurzać, ale czasem już jestam po prostu nahalny.

Wiem że ktoś mi kiedyś porządnie przywali, I w sumie może

czegoś takiego potrzebuje, jakiegoś wstrząsu, który zmieni

coś we mnie. Tylko lepiej żeby mi nie przywalił nieprzyjaciel

(Nieprzyjaciel nie równa się wróg, żeby nie było)

...

Zmiana!

Wyrzucenie posłanek JK-R. i EJ to jeden z większych błędów, które

przydarzyły sie Panu Prezesowi... Łaj? Co mu to dało?

Pokazanie siły osobowości, tego, że może wszystko?

I zapewne (nie)stety spadek poparcia dla swojej partii.

Good luck Panie Prezesie! Oby tak dalej...

...

Kilka new piosenek.

Lutricia McNeal - Perfect Love

Kelly Clarkson - Behind these hazel eyes

coś innego, jakże fajnego
(musi być fajne skoro jest na liście przebojów Trójki)

Artur Andrus - Ballada o Baronie, Niedźwiedziu i czarnej Helenie

http://robak1989.wrzuta.pl/audio/7J7GCxe2Edq/artur_andrus_-_ballada_o_baronie_niedzwiedziu_i_czarnej_helenie_2010

Kolejnych 1500 przynajmniej życzę :)


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (11) | dodaj komentarz

Jemu nie śledczą, a lekarską powinni komisję zorganizować.

środa, 27 października 2010 22:20
"Spotkam się z Komorowskim, jeśli podpisze deklarację łódzką."
Szantaż? Za przeproszeniem , ale jeśli ktoś chcę się ze mną
spotkać w ważnej dla Niego sprawie i jeszcze stawia warunek to
raczej mam go w poważaniu. Jakim prawem. Mi to, brzydko mówiąc,
lata. Prezydent Komorowski wyraził chęć spotkania, rozmowy i debaty,
zaprosił wszystkich którzy powinni tam być, i jak zwykle znalazł się
ktoś (Prezes Kaczyński), komu się to nie podoba bo "trzeba czynów
nie gestów." Wg PiS-u czynem byłoby podpisanie Deklaracji Łódzkiej.
Fragment tejże deklaracji:
"Obserwujemy jak na naszych oczach upada możliwość prowadzenia
oczekiwanej w demokratycznym państwie debaty publicznej. Dziś jest
ostatnia chwila, aby zatrzymać eskalację przemocy, ochronić wspólnotę
obywatelską." Kiedy to samo mówiło PO za rządów PiS-u to była
"nagonka." A dziś? Prezes może tak mówić, bo takie zadanie opzycji...  
Człowiek który wie jak ma się demokracja w Polsce, nigdy tego nie
podpisze. Kto broni debaty? Wolność słowa istnieje i jest bardzo dobrze
wykorzystywana.
"Nie będę biegał za Jarosławem Kaczyńskim po kościele." Cóż, Pan
Prezydent ma racje. On prosił, chciał, ale komuś widocznie nie zależy.
Ciekawe kto lepiej na tym wyjdzie. Bo swoją deklaracją, Prezes raczej
wiele nie zdziała. A jeśli nie chce wspólnej ustawy tylko uznania
swojego zdania jako ustawy, to raczej mu się nie uda. Szczególnie, że
to zdanie nie do końca jest zgodne z tym co myślą Polacy (większość) i
ich przedstawiciele (tj.posłowie i senatorowie). Narzucanie własnego zdania
nie jest demokratyczne, naprawdę. Czasem trzeba pójść na kompromis, bo
inaczej zupełnie się przegra.
[Jeszcze napisze o Panu Ziobrze, ale może jutro :)]

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

Nie żeby kogoś to interesowało. No, może ostatnia myśl.

środa, 13 października 2010 19:57
Cóż, szkoda mi posła Kalisza.
"Kalisz jako jedyny z członków władz SLD nie
otrzymał wotum zaufania od delegatów
konwencji krajowej."
Człowiek od zawsze z nimi związany,
broniący haseł i założeń partii. Szczery,
doświadczony, zna się na polityce i  jak mówi:
"Polityka to działanie na rzecz dobra wspólnego"
Pokażcie mi drugiego takiego co tak mówi,
nie tylko w czasie kampnii, a potem kłóci się
o stołki i pierdołki.!
Nie zgadzam się ze wszystkim co głosi, bo jednak
lewica ma dość odmienne od moich poglądy, ale
to właśnie, wg mojej opinii, politycy SLD są
najbardziej kultularni, i jeśli toczą się dyskusje
to właśnie oni przedstawiają fakty, popierając je
dowodami. A nie tylko rzucają słowa, które są puste.
U nich białe jest białe, a czarne jest czarne. I nie
trzeba o tym przekonywać. A jak nie znają się na
rzeczy to po prostu mówią, że o to należy spytać
osobę w tej sprawie kompetentną i odpowiedzialną.
Uff...Dość. Ale mi ulżyło przynajmniej.
...
Niektórych może dzisiaj "szlag jasny trafić, i krew
nagła zalać" jak wejdą na nk.pl. Kto powinien, wie,
o co chodzi.
...
"Radny kradnie, a całe miasto na dnie."
Niedługo wybory. Ważne wybory.
I może to już stary bezsensowny tekst ale głosujmy,
bo każdy głos się liczy.! Choć wszyscy myślą
"co może mój jeden głos." It is not true.
You are important. Your vote is important. 


http://linkin1111.wrzuta.pl/audio/ad8FmDN3gUR/eminem_-_not_afraid
To jest something different od tego co ogólnie
mi się słucha, ale całkiem mi się spodobało.
I jeszcze ankieta:
Co Wy byście wybrali - politologia czy matematyka? And why?
ja w sumie wiem, ale ciekawi mnie wasze zdanie :)

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (13) | dodaj komentarz

Dopalić.

piątek, 08 października 2010 20:59
Witam. Chciałbym poinformować, iż moje plany
i zamiary uległy zmianie. Nie jestem już tam, gdzie
czytelnicy wiedzą, że miałem być, ale w domu.
Dlaczego? Chyba nie potrafię po prostu powiedzieć.
jedyne co zawsze mi przychodzi do głowy to :
"Niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze
zgadzać trzeba." To tyle tytułem wstępu.
Dopalacze. Nie chcę oceniać jak z nimi się walczy,
bo nie do końca się znam na polskim prawie, ale
jak powiedział sam "król dopalaczy" ludzie którzy
je "biorą" to debile. Jednak nie zmienia to faktu, że
sprzedający nazywający to produktami kolekcjonerskimi
chcą zrobić debili ze wszystkich... Kto za kilkadziesiąt lub
kilkaset złotych kupi woreczek z zawartością tylko dla
kolekcjonowania? Przecież dość oczywiste jest, że zawsze
będzie korcilo żeby sprawdzić co jest w środku, i jak to
naprawdę działa. Może to fajna zabawa, może pomoże
mi się dobrze bawić na imprezie?
Co do "króla" to chyba uważa się za osobę której nic
nie grozi, cokolwiek by zrobił. Zamkneli mi sklepy?
To ja je otworze, przecież to moje sklepy.
...
Janusz Palikot. To postać o której było conajmniej
tak samo głośno jak o dopalaczach. Cóż on zrobił?
Według mojej opinii, stworzył własną partię tylko
po to, żeby móc w końcu rządzić.W Platformie żadna
lepsza posadka się nie trafiała to wziął sprawy w swoje
ręce. Co z tego będzie? Jest dość odważny i wpływowy
więc ma szanse, żeby nie zniknąć w cieniu tak jak  np.
Marek Borowski. We will see.
...
Drogiemu M., z podziękowanie za czas, telefony,
rozmowy podczas mojego "rozpoznania" drogi życiowej,
i za zrozumienie. 

"Niejeden nie potrafi sam siebie wybawić z oków,
a jednak jest wybawcą dla przyjaciela."


http://dano2005.wrzuta.pl/audio/3zFVNXyhTWw/frank_sinatra_-_new_york_new_york

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (8) | dodaj komentarz

Choroba wściekłych krów. Uważaj jak stoisz.

piątek, 17 września 2010 13:07
Do tej pory czytając różne fora, komentarze nie rozumiałem
dlaczego kierowcy z tablicami BSE **** są tak bardzo
krytykowani, że nie umieją jeździć, nie znają i nie stosują się
do przepisów. Jednak w ostatnim czasie bardzo dobrze to pojąłem.
I żeby nie tworzyć stereotypów (bo zapewne nie wszyscy BSE
źle jeżdżą), to powiem, że jeśli miałem jakieś „nieprzyjemności"
to były właśnie z kierowcami  BSE. Zamiast wystraszyć się, i zostawić
jazdę w cholerę, to bardziej się wkurzyłem. Nie wiem dlaczego taka
reakcja, ale byłem zdenerwowany. Człowiek zdobywa pewne
doświadczenie i dość dużo się uczy. Ale.
...
Poza tym został tydzień  7 dni, 168 godzin, 10080 minut,
604800 sekund. I koniec. Time for new life way. Nie wiem
jak będzie, co będzie, i jak długo będzie. Oby jak najdłużej,
ale to już nie moja wola.
...
Poza tym (w końcu!) przeniesiono krzyż. Tymczasowo co
prawda, ale i tak lepiej niż miałby stać prze pałacem. Teraz
dopiero zaczną się cyrki, że prezydent nie słucha ludzi i
pytania „Czy to Polska czy już Rossija?". Prezydent nie słucha
tylko fanatyków, tych którzy głośno krzyczą. Ci bowiem którzy
woleliby przeniesienia siedzieli cicho, i z takimi ludźmi lepiej
się dogadać, w spokoju, i podjąć pewne decyzje. Według mnie -
bardzo dobre.
Jarosław Kaczyński:
„Niezależnie od wyników badań, tacy ludzie, jak Bronisław
Komorowski, Donald Tusk, Radosław Sikorski, Bogdan Klich i
Tomasz Arabski muszą zejść z polskiej sceny politycznej raz
na zawsze - podkreślił prezes PiS."

Bo to przecież oni zorganizowali tą katastrofę, i żadne badania
tego nie zmienią, nawet żeby było zupełnie inaczej. I to Pan
Prezes twierdzi że w Polsce jest coraz mniej demokratycznie?
To według Niego powinien zostać tylko PiS i byłoby w porządku,
to on zawiesił swoją bliską współpracownicę, bo tak mu się
podobało. Powód - „za postawę". Nie ma to tamto, to poważne
przewinienie. Nie ważne jaką postawę, w którym momencie, ale
ZAWIESIĆ! Co komu więcej do szczęścia potrzeba?
Pan Jarosław wystarczy.

Nawet orzeł ucieka...
Do M. : Jednak nie udało się bez polityki
http://darunia22.wrzuta.pl/audio/a3FguvPSw66/upior_-upior_w_operze


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (12) | dodaj komentarz

"Może jej jeszcze pomnik postawmy!."

sobota, 14 sierpnia 2010 23:44
Pomnik - zgoda. Ale czemu pod Pałacem?
Na miejscu katastrofy - prosze bardzo, myślę,
że nawet należy. Gdzieś był przytoczony bardzo
trafny przykład: "Biały Dom - Czy ktoś widzi tu
pomnik JFK?" Zdanie wprost pięknie dopasowane
do obecnej sytuacji. To w zupełności wyraża
moją opinię. Już i tak "hojnie" został potraktowany
ś.p. Pan Prezydent wraz z małżonką. Według mnie
zbyt hojnie... Ale nie mnie to chyba oceniać.
Każdy ma swoje zdanie, i nie każe się nikomu z moim
zgadzać. Jeszcze ten krzyż. Wojna polsko-polska?
Katolicko-Antychrystowska? Po co? Nie ma większych
problemów? Powódź, kryzys finansowy itp itd. Zostawię
te problemy na inny raz, ale one są teraz naprawdę ważne.
Wię╦c czy kościół jest złym miejscem na krzyż?
Lepszego, według mojej opini nie ma. Po co koniecznie
pod tym Pałacem?! Zmoknie, zmarznie, zniszczy się, i
będą pretensje że nikt nie zadbał żeby się coś nie stało...
A mógł spokojnie stać w kościele...
Warto pamiętać o wartości tego symbolu, czego krzyż
jest pamiatką. Powinien jednoczyć nie dzielić, siać pokój,
radość i miłość, nie złość, nienawiść czy agresję.

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (14) | dodaj komentarz

POZYTYWNY.

wtorek, 03 sierpnia 2010 10:17

02.08.2010r., Poniedziałek godz 13:23-14:00.
Piękne 37 minut życia zakończone jednym słowem.
To słowo wystarczyło aby trochę poprawić humor.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

Cope of Good Hope. "Kłamstwo głoszone jako prawda doprowadza do wściekłości."

niedziela, 20 czerwca 2010 13:01

Wiesz o czymś, człowieku. O czymś złym. Ale masz związane ręce.
Jesteś między młotem a kowadłem, między przyjaźnią a prawdą.
Choć ostatnio nawet nie wybierając niczego z tych dwóch opcji
czuję, że ktoś w końcu wybierze za mnie.
Druga strona medalu wygląda tak : najbardziej jest mi głupio, i
czuję się nie w porządku wobec M., że nie potrafiłem
rozwiązać tej sytuacji. I dalej nie potrafię.
...
Są sprawy które można wybaczyć, ale nie zapomnieć 

http://tiinnaa.wrzuta.pl/audio/8j9wSzGJmm7/killer_-_liar


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (21) | dodaj komentarz

I found.

niedziela, 30 maja 2010 15:42
I don't want to write more than one sentence:
"So don't spoil a perfectly good story by telling it ain't true."
Maybe one more:
If you want to tell true, it is sometimes impossible, forbidden.
So please explain...

Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

F. Ponad normę! | After all.

piątek, 21 maja 2010 10:02

"Każdy szanuje człowieka, który czyni, co przyrzeka."
Z całej tej opowiastki
Myśl wysnuwam taką:
Jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi
Zapewne Cię uderzy, bo cokolwiek raz zrobimy,
później ciągle mamy chęć powtórzenia tego...
...
Już po maturach, i tu jest podwójne szczęście.
Tego nikt już nie zepsuje.
1.Najważniejsze, co chciałem, stało się. Udało się.
Teraz zostaje powiedzieć: A nie mówiłem?
2.Moje tymczasowe wyniki także mnie zadowalają.
Można powiedzieć WAKACJE.

It's about?  I think yes.


Podziel się
oceń
0
0

komentarze (7) | dodaj komentarz

sobota, 19 sierpnia 2017

Licznik odwiedzin:  30 757  

Kalendarz

« sierpień »
pn wt śr cz pt sb nd
 010203040506
07080910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

Subskrypcja

Wpisz swój adres e-mail aby otrzymywać info o nowym wpisie:

Statystyki

Odwiedziny: 30757
Wpisy
  • liczba: 97
  • komentarze: 734
Bloog istnieje od: 2865 dni

Więcej w serwisach WP

Bloog.pl

Bloog.pl